Przejdź do treści
RADIO NA ŻYWO
Radio Polska NL nadaje 24/7 — polska muzyka, informacje i wydarzenia z Holandii

„Cena naszych przeżyć”. Ewa Lewandowska o kryminale, który pyta, ile jesteśmy gotowi poświęcić

Okładka książki „Cena naszych przeżyć” Ewy Lewandowskiej, wydanej przez Novae Res.
Okładka powieści „Cena naszych przeżyć” Ewy Lewandowskiej. Fot. materiały prasowe wydawnictwa Novae Res.

W skrócie

30 sekund
  • 📖 Ewa Lewandowska, 27-letnia Polka mieszkająca w Holandii, wydała powieść „Cena naszych przeżyć”.
  • 🔎 Kryminał z psychologiczną głębią: detektywka Flos Mortuus prowadzi śledztwa, mierząc się jednocześnie z własną przeszłością.
  • 💊 E-x i presja sukcesu: fikcyjna substancja staje się punktem wyjścia do opowieści o ambicjach, uzależnieniach i granicach ludzkiej wytrzymałości.
  • 🎙️ Autorski wywiad: Ewa opowiada RadioPolskaNL o dziecięcych inspiracjach, tworzeniu bohaterów i najtrudniejszych wątkach książki.
  • 📚 Przeczytaliśmy i oceniliśmy powieść: w artykule znajdziesz recenzję bez spoilerów, rozmowę z autorką oraz informacje, gdzie kupić książkę.

Ewa Lewandowska ma 27 lat, od wielu lat mieszka w Holandii, a jej powieść „Cena naszych przeżyć” ukazała się we wrześniu nakładem wydawnictwa Novae Res. Napisała kryminał, w którym dochodzenia w sprawie brutalnych zabójstw sąsiadują z opowieścią o uzależnieniu, bliskich relacjach i próbach uporania się z przeszłością. Przeczytaliśmy książkę, a następnie porozmawialiśmy z autorką o jej bohaterach, źródłach literackich inspiracji i granicach, do których człowiek potrafi się posunąć w pogoni za własnymi ambicjami.

W rozmowie dla RadioPolskaNL Ewa wyjaśnia również, dlaczego nie chciała stworzyć nieskazitelnej bohaterki i co sprawiło, że pewien wątek okazał się dla niej szczególnie trudny do napisania. Zanim jednak oddamy jej głos, przyjrzyjmy się samej powieści.

Recenzja nie zdradza rozwiązania zagadek kryminalnych ani zakończenia książki. Powieść porusza trudne tematy, w tym przemoc, morderstwa, uzależnienia i samobójstwo.

„Cena naszych przeżyć” – recenzja książki

Flos Mortuus jest detektywką, która potrafi naginać zasady, gdy uznaje, że pomogą jej one doprowadzić sprawę do końca. Ma doświadczenie, silny charakter i przekonanie, że poradzi sobie z sytuacjami, w których inni mogliby się zawahać. Gdy rozpoczyna kolejne śledztwo, do zespołu dołącza Edward Hale, jej nowy partner zawodowy. Wspólna praca szybko stawia przed nimi pytania, na które nie wystarczą rutynowe policyjne odpowiedzi.

Trop prowadzi do środowiska związanego z E-x, substancją, która w świecie powieści miała służyć zwiększaniu wydajności, lecz jej stosowanie wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Wraz z rozwojem dochodzenia okazuje się, że zawodowe obowiązki Flos coraz trudniej oddzielić od spraw, które chciałaby pozostawić poza posterunkiem. Własna przeszłość zaczyna domagać się uwagi właśnie wtedy, gdy detektywka najbardziej potrzebuje skupienia.

To punkt wyjścia historii, której nie da się sprowadzić do poszukiwania jednego sprawcy. Ewa Lewandowska prowadzi czytelnika przez kolejne dochodzenia, zmieniające się relacje między bohaterami oraz wydarzenia rozgrywające się poza pracą policji. Poszczególne sprawy mają własny przebieg, ale tym, co spaja książkę, pozostaje Flos i sposób, w jaki reaguje na to, co spotyka ją w życiu zawodowym i prywatnym.

Bohaterka, której trudno zawsze przyznać rację

Powieść została opowiedziana w pierwszej osobie, dlatego niemal wszystko oglądamy z perspektywy Flos. Słyszymy jej myśli, poznajemy reakcje na zachowanie innych osób i obserwujemy, jak próbuje uzasadniać własne decyzje. Taka konstrukcja pozwala zbliżyć się do bohaterki, ale jednocześnie pozostawia czytelnikowi miejsce na sprzeciw wobec tego, co robi.

Flos bywa impulsywna, uparta i przekonana o słuszności swoich działań nawet wtedy, gdy otoczenie widzi sytuację inaczej. Jej zachowanie nie zawsze budzi sympatię, a niektóre decyzje trudno zaakceptować. Dzięki temu postać nie sprowadza się do znanego z kryminałów wizerunku niepokornej, lecz niezawodnej detektywki, której każde odstępstwo od zasad ostatecznie okazuje się uzasadnione.

Autorka pokazuje również mniej widowiskową stronę życia swojej bohaterki: zmęczenie, napięcia w relacjach, potrzebę bliskości i trudności z przyjęciem pomocy. Sceny rozgrywające się poza posterunkiem nie pełnią wyłącznie funkcji odpoczynku między kolejnymi etapami śledztwa. Pozwalają zobaczyć Flos w sytuacjach, w których zawodowe doświadczenie i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji nie rozwiązują problemów.

Kryminał, który z czasem zmienia rytm

Początkowe partie książki wyraźnie korzystają z konwencji kryminalnej. Są miejsca zbrodni, przesłuchania, kolejne tropy i podejrzenia, które wymagają weryfikacji. Z czasem jednak coraz więcej miejsca zajmują sprawy osobiste, a wydarzenia obejmują dłuższy okres życia bohaterów. Czytelnik, który spodziewa się jednego dochodzenia rozwijanego nieprzerwanie aż do finału, może być zaskoczony zmianami tempa i kierunku opowieści.

Nie wszystkie części mają przy tym jednakową siłę. Niektóre sceny śledcze szybko posuwają wydarzenia naprzód, podczas gdy rozbudowane rozmowy i kolejne wątki obyczajowe wyraźnie spowalniają narrację. Zdarza się również, że bohaterowie nazywają swoje emocje bardzo dosłownie, zamiast pozwolić czytelnikowi wywnioskować je z zachowania lub niedopowiedzeń. To szczególnie zauważalne tam, gdzie sytuacja sama w sobie jest już wystarczająco wymowna.

Jednocześnie trudno wyobrazić sobie tę historię bez jej obyczajowej części. Relacje rodzinne, przyjaźnie i życie uczuciowe Flos pozwalają lepiej zrozumieć konsekwencje wydarzeń, które w tradycyjnym kryminale mogłyby zostać zamknięte wraz z zakończeniem dochodzenia. Lewandowska interesuje się tym, co dzieje się później: jak człowiek funkcjonuje po kryzysie, jak próbuje odbudować zaufanie i co robi, gdy popełnionych błędów nie można już cofnąć.

Bez upiększania emocji i języka

Język książki jest bezpośredni, często potoczny, a miejscami wulgarny. Flos nie zastanawia się długo nad doborem słów, gdy ogarnia ją złość, strach albo frustracja. Taki sposób prowadzenia narracji odpowiada jej charakterowi, choć nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Trudne sytuacje również nie zostały tu potraktowane jako dyskretne tło dla kryminalnej zagadki.

Szczególnie interesujący jest motyw E-x, ponieważ wychodzi poza znane z literatury kryminalnej przedstawienie narkotyków jako przedmiotu policyjnego dochodzenia. Substancja pojawia się także w kontekście presji sukcesu, potrzeby utrzymywania wysokiego tempa i przekonania, że człowiek powinien zawsze być w stanie zrobić więcej. Dzięki temu fikcyjny element świata przedstawionego odsyła do problemu, który nie wymaga istnienia żadnego E-x, aby był rozpoznawalny.

Ostatecznie „Cena naszych przeżyć” bardziej niż miłośnikom precyzyjnie skonstruowanej łamigłówki kryminalnej może odpowiadać czytelnikom, którzy chcą pozostać z bohaterami również wtedy, gdy kończy się kolejna sprawa. To książka z nierównym rytmem i rozbudowaną warstwą obyczajową, ale też z postacią, wobec której trudno zachować obojętność. Nie wszystkie wybory Flos wymagają zrozumienia czy usprawiedliwienia, aby jej historia skłaniała do dalszej lektury.

Ewa Lewandowska: „Chciałam pokazać, ile ludzie są w stanie poświęcić, żeby nie zostać w tyle”

Ewa Lewandowska jest związana z Opolem i Ozimkiem, a od wielu lat mieszka w Niderlandach. Ma 27 lat. Jej powieść „Cena naszych przeżyć” ukazała się 7 września 2026 roku nakładem wydawnictwa Novae Res.

Po lekturze książki zapytaliśmy autorkę o początki jej zainteresowania kryminałami, znaczenie tytułu oraz decyzje, które podjęła podczas tworzenia Flos Mortuus. Interesowało nas również, dlaczego historia kryminalna zaczęła ustępować miejsca osobistym problemom bohaterów i co Ewa chciałaby pozostawić czytelnikom po zakończeniu lektury.

„Od dziecka spędzałam dużo czasu z mamą”

RadioPolskaNL: Skąd narodził się pomysł na „Cenę naszych przeżyć”? Czy była jedna konkretna myśl, scena albo obserwacja, od której zaczęła się ta historia?

Ewa Lewandowska: Od dziecka spędzałam dużo czasu z mamą. Pamiętam, jak prawie każdego wieczoru oglądałyśmy kryminały. Ona sama pracuje z osobami uzależnionymi i chorymi psychicznie. Tu słyszałam trochę o sprawach kryminalnych, tam słyszałam trochę o problemach, z jakimi borykają się ludzie. Można powiedzieć, że przesiąkłam takimi tematami.

Nie miałam konkretnej obserwacji lub myśli, która dała mi pomysł na „Cenę naszych przeżyć”. Bardziej jest to zlepek moich zainteresowań, który powoli wykiełkował w napisanie książki.

„Każde przeżycie daje nam jakąś spuściznę”

Sam tytuł jest bardzo znaczący. Czym dla Pani jest tytułowa „cena naszych przeżyć” i dlaczego właśnie te słowa najlepiej oddają charakter książki?

Dla mnie tytułowa cena to bagaż emocjonalny, z którym bohaterowie muszą sobie poradzić. Niestety nie zawsze mamy wpływ na tragedie, które nas spotykają, ale każde przeżycie daje nam jakąś spuściznę. W książce widzimy, jak Flos taką cenę płaci.

„Postać, która jednocześnie zasługuje na współczucie i krytykę”

Flos nie tylko prowadzi śledztwo, ale sama niesie ze sobą spory bagaż przeszłości. Co było dla Pani najważniejsze przy tworzeniu tej postaci?

Chciałam, żeby Flos była silną i charakterną postacią, jednocześnie pokazując cienką granicę między ambicjami a wpadaniem w coraz głębszy dołek. Zależało mi na napisaniu postaci, która jednocześnie zasługuje na współczucie i krytykę.

„Ile ludzie są w stanie poświęcić, żeby nie zostać w tyle”

W książce pojawia się E-x – element, który można odczytywać nie tylko jako część fabuły, ale również jako symbol uzależnienia, ucieczki czy destrukcyjnych relacji. Czy takie szersze odczytanie było zamierzone już od początku?

Przede wszystkim chciałam pokazać chęć ludzi dopasowania się do coraz szybszego i wymagającego trybu życia. Perfekcjonizm często blokuje nas przed działaniem. Tworząc E-x, chciałam pokazać, ile ludzie są w stanie poświęcić, żeby nie zostać w tyle. Ta część była zamierzona od początku, ale przyznaję, że niektóre elementy historii związanej z E-x przychodziły mi już w trakcie pisania.

„Nawet teraz trudno jest mi dokładnie to opisać”

Czy był taki bohater, wątek albo fragment książki, który okazał się szczególnie trudny do napisania – emocjonalnie lub warsztatowo?

Tak, wątek wykorzystania seksualnego był czymś takim. Chciałam pokazać, jak czasami nieoczywista może się taka sytuacja okazać, ale jednocześnie, żeby nie było wątpliwości co do istnienia tego czynu. Nawet teraz trudno jest mi dokładnie to opisać. W szczególności bez wchodzenia w szczegóły.

Autorka podkreśla, że świat przedstawiony w powieści jest w zdecydowanej większości fikcyjny. Niewielkie elementy zaczerpnęła z własnych doświadczeń lub opowieści bliskich osób, nie wskazując jednak, które konkretnie wydarzenia mają takie źródło.

Dla kogo jest „Cena naszych przeżyć”?

Do jakiego czytelnika najbardziej chciałaby Pani dotrzeć? Czy jest to książka przede wszystkim dla miłośników kryminałów, czy raczej dla osób szukających historii z mocniejszą warstwą psychologiczną?

Osoby, które szukają typowego kryminału, mogą się trochę zawieść, bo są momenty w książce, gdzie sprawa kryminalna idzie na drugi plan. Najbardziej poleciłabym ją osobom lubiącym łączyć się z postaciami i przeżywać razem z nimi ich upadki i wzloty.

Pytanie, które zostaje po ostatniej stronie

Z jaką myślą albo emocją chciałaby Pani zostawić czytelnika po przeczytaniu ostatnich stron? Czy jest coś, co chciałaby Pani, aby zostało z nim na dłużej niż sama kryminalna zagadka?

Jest sporo wątków, które mogą skłonić do przemyślenia kilku spraw. Usłyszałam od jednej osoby, że rozpoznała element samej siebie w Flos. Stwierdziła, że było to dla niej ważne, więc się ucieszyłam.

Gdybym miała zostawić czytelników z jednym pytaniem, byłoby to:

Czy warto poświęcać siebie dla nieosiągalnych ideałów?

Ewa Lewandowska

„Cena naszych przeżyć” – wydanie i dostępność

„Cena naszych przeżyć” ukazała się 7 września 2026 roku nakładem wydawnictwa Novae Res. Papierowe wydanie liczy 266 stron, ma miękką oprawę i numer ISBN 978-83-8423-699-4. Powieść jest również dostępna w formie elektronicznej.

Książkę można znaleźć m.in. w księgarni TaniaKsiazka.pl. Aktualne informacje o wydaniu i możliwościach zakupu publikuje także wydawca na swojej stronie internetowej.

Redakcja RadioPolskaNL otrzymała egzemplarz książki od wydawnictwa Novae Res na potrzeby przygotowania materiału. Recenzja powstała niezależnie, na podstawie lektury powieści. Wywiad przeprowadzono korespondencyjnie, a odpowiedzi autorki zostały poddane jedynie drobnej korekcie językowej i interpunkcyjnej, bez zmiany ich znaczenia.

Najczęściej zadawane pytania

O czym jest książka „Cena naszych przeżyć”?

To powieść kryminalna z rozbudowaną warstwą psychologiczną. Jej bohaterką jest detektywka Flos Mortuus, która prowadzi śledztwa dotyczące brutalnych przestępstw, jednocześnie mierząc się z własnymi problemami i przeszłością.

Kim jest Ewa Lewandowska?

Ewa Lewandowska to 27-letnia polska autorka związana z Opolem i Ozimkiem, od wielu lat mieszkająca w Niderlandach. W 2026 roku nakładem wydawnictwa Novae Res ukazała się jej powieść „Cena naszych przeżyć”.

Czy „Cena naszych przeżyć” jest klasycznym kryminałem?

Nie ogranicza się do tradycyjnej zagadki detektywistycznej. W książce istotną rolę odgrywają także relacje między bohaterami, uzależnienie, konsekwencje podejmowanych decyzji i życie prywatne głównej postaci. Sama autorka przyznaje, że w niektórych momentach wątki kryminalne schodzą na dalszy plan.

Źródła i materiały

Ostatnia aktualizacja: 21 września 2026 r. Materiał przygotowano na podstawie lektury książki, rozmowy z autorką oraz informacji wydawnictwa Novae Res.

Na bieżąco

Najnowsze wiadomości