Przejdź do treści
RADIO NA ŻYWO
Radio Polska NL nadaje 24/7 — polska muzyka, informacje i wydarzenia z Holandii

Holandia przygotowuje się na możliwe zamieszki 31 października. Szkoły ostrzegają rodziców, sklepy zabezpieczają witryny

Interwencja służb podczas zamieszek w Rotterdamie w styczniu 2021 roku. Zdjęcie archiwalne.
Archiwalne zdjęcie zamieszek w Rotterdamie w styczniu 2021 r. Fot. Mediacentrum Defensie / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0.

W skrócie

30 sekund
  • 🚨 Ostrzeżenia przed weekendem – Holenderska policja monitoruje internetowe wezwania do protestów i możliwych zamieszek w sobotę 31 października.
  • 🏙️ Pięć miast pod obserwacją – Niepokojące sygnały dotyczą Hagi, Maastricht, Eindhoven, Amsterdamu i Oss. Nie potwierdzono, że dojdzie tam do przemocy.
  • 🏬 Sklepy zabezpieczają witryny – W Hadze część przedsiębiorców osłania okna drewnianymi płytami w obawie przed wandalizmem i plądrowaniem.
  • 🏫 Szkoły ostrzegają rodziców – Placówki w Maastricht i Eindhoven apelują o rozmowy z dziećmi i unikanie potencjalnie niebezpiecznych zgromadzeń.
  • 👮 Ostrożność, nie panika – Władze monitorują sytuację. Mieszkańcy powinni śledzić komunikaty policji, a w razie bezpośredniego zagrożenia dzwonić pod 112.

Holenderska policja monitoruje internetowe wezwania do protestów, które mogą przerodzić się w akty przemocy i plądrowanie sklepów. Największe obawy dotyczą Hagi, Maastricht i Eindhoven, ale niepokojące wiadomości pojawiają się również w związku z Amsterdamem i Oss. W Hadze przedsiębiorcy zabezpieczają witryny sklepowe, szkoły ostrzegają rodziców, a sprawa trafiła już do parlamentu. Wszystko w związku z wydarzeniami zapowiadanymi na sobotę 31 października 2026 roku. Władze podkreślają jednak, że nie wiadomo, czy internetowe wezwania rzeczywiście doprowadzą do zamieszek.

W piątek 30 października w centrum Hagi można było zobaczyć nietypowy widok. Pracownicy niektórych sklepów zabezpieczali okna i drzwi drewnianymi płytami. Nie były to przygotowania do remontu ani skutki wcześniejszych zniszczeń. Przedsiębiorcy obawiali się tego, co może wydarzyć się następnego dnia.

W mediach społecznościowych od pewnego czasu krążą wezwania do zgromadzeń organizowanych pod nazwą „Gen Z Protest”, czyli protest pokolenia Z. Część wiadomości dotyczy demonstracji, ale pojawiają się również nawoływania do niszczenia mienia, konfrontacji z policją i plądrowania sklepów.

Jak informuje NOS, powołując się na ustalenia Omroep West, zagrożenie jest traktowane na tyle poważnie, że część przedsiębiorców zdecydowała się na działania zapobiegawcze jeszcze przed planowanymi zgromadzeniami.

Nie oznacza to, że zamieszki są przesądzone. Holenderska policja nie potwierdziła dotąd, aby w wymienionych miastach na pewno miało dojść do gwałtownych wydarzeń. Potwierdza jednak, że zna rozpowszechniane wiadomości i monitoruje sytuację.

Haga przygotowuje się na sobotę. Sklepy zabezpieczają witryny

Najwięcej konkretnych informacji o działaniach zapobiegawczych napływa z Hagi.

Według NOS i regionalnej redakcji Omroep West w centrum miasta jedna z dużych sieci odzieżowych zdecydowała się zabezpieczyć okna i drzwi drewnianymi płytami. Pracownicy innych sklepów również zapowiadali podjęcie środków ostrożności.

Przedsiębiorcy obawiają się przede wszystkim aktów wandalizmu oraz prób plądrowania lokali handlowych.

Bas Winkler, przedstawiciel jednej z haskich organizacji przedsiębiorców, przekazał mediom, że pierwsze sygnały dotyczące możliwych niepokojów docierały do lokalnych firm już w poprzednim tygodniu.

Organizacje przedsiębiorców kontaktowały się w tej sprawie z władzami miasta i policją.

W internecie rozpowszechniane są wezwania do zgromadzenia na Malieveld, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc demonstracji politycznych w Holandii.

Według materiałów analizowanych przez holenderski parlament planowany protest miałby rozpocząć się w sobotę 31 października o godzinie 14:00.

Władze Hagi poinformowały NOS, że demonstracja nie została formalnie zgłoszona. Jednocześnie przedstawiciel gminy zapewnił, że miasto pozostaje czujne i przygotowane.

Policja potwierdziła znajomość internetowych wiadomości, ale nie ujawniła, czy planuje szczególne działania operacyjne.

Brak szczegółowych informacji o przygotowaniach służb nie oznacza zatem, że zagrożenie zostało zignorowane.

Szkoły w Maastricht ostrzegają rodziców. Policja popiera apel

Niepokojące sygnały pojawiają się również na południu Holandii.

W Maastricht ostrzeżenia skierowano bezpośrednio do rodziców uczniów szkół średnich.

Stichting Limburgs Voortgezet Onderwijs (LVO), organizacja prowadząca szkoły średnie w Limburgii, przekazała rodzinom informacje dotyczące wiadomości krążących wśród młodzieży.

Według ustaleń NL Times, opartych na doniesieniach AD, niepokojące materiały rozpowszechniane są między innymi przez Telegram i Snapchat.

Zawierają wezwania do spotkań w różnych holenderskich miastach. Niektóre wspominają również o możliwości zamieszek, niszczenia mienia i plądrowania sklepów.

Szkoły podkreśliły, że nie wiadomo, czy zapowiedzi przełożą się na rzeczywiste wydarzenia.

Ich największą obawą nie jest jednak wyłącznie udział nastolatków w potencjalnych aktach przemocy. Chodzi również o młodych ludzi, którzy mogliby pojawić się w miejscach zgromadzeń wyłącznie z ciekawości.

W sytuacji gwałtownego rozwoju wydarzeń przypadkowi obserwatorzy mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie.

Dyrekcje zaapelowały do rodziców, aby rozmawiali z dziećmi i wyjaśniali im, że pozornie niewinna decyzja o pójściu „tylko zobaczyć” może mieć poważne konsekwencje.

Rzecznik policji Limburg poparł ten apel.

Policja zachęca rodziców do zwracania uwagi na aktywność dzieci w mediach społecznościowych oraz do rozmów o wiadomościach zachęcających do udziału w niebezpiecznych zgromadzeniach.

Służby nie podały szczegółów dotyczących ewentualnego zwiększenia liczby funkcjonariuszy, ale potwierdziły monitorowanie sytuacji.

Eindhoven, Amsterdam i Oss. Niepokojące wiadomości również w innych miastach

Ostrzeżenia nie ograniczają się do Hagi i Maastricht.

W Eindhoven szkoła Huygens Lyceum także przekazała rodzicom informacje o wiadomościach dotyczących potencjalnych zamieszek.

W korespondencji zwrócono uwagę między innymi na wydarzenia we Francji, gdzie protesty młodzieżowe przerodziły się w gwałtowne starcia i akty wandalizmu.

Według doniesień holenderskich mediów w internecie pojawiają się również groźby związane z miastem Oss.

Osobnym przypadkiem jest Amsterdam.

W mediach społecznościowych krążą wezwania do zgromadzenia na placu Dam, jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc w stolicy.

Rzecznik burmistrz Femke Halsemy potwierdził, że władze miasta wiedzą o rozpowszechnianych materiałach.

Zwrócił przy tym uwagę, że wiele wiadomości i grafik publikowanych w sieci zostało wygenerowanych przy użyciu sztucznej inteligencji.

Amsterdam przygotowuje się na różne scenariusze, ale sama obecność alarmujących materiałów w internecie nie jest dowodem, że dojdzie do zamieszek.

To szczególnie istotne w przypadku informacji rozpowszechnianych w dużej liczbie kanałów społecznościowych.

Ta sama wiadomość może być wielokrotnie kopiowana, modyfikowana i udostępniana przez osoby, które nie mają żadnego związku z organizacją rzeczywistego zgromadzenia.

W efekcie skala internetowego zainteresowania może być znacznie większa niż rzeczywista liczba osób zamierzających pojawić się na miejscu.

Sprawa trafiła do holenderskiego parlamentu

Obawy związane z 31 października nie są wyłącznie tematem mediów społecznościowych.

Już 22 października posłanka Ingrid Coenradie z partii JA21 skierowała do ministra sprawiedliwości i bezpieczeństwa oficjalne pytania parlamentarne.

Dokument dotyczy internetowych wezwań do demonstracji w Hadze oraz możliwego ryzyka gwałtownych zamieszek podobnych do tych, które miały miejsce we Francji.

Posłanka pytała między innymi o działania policji, analizę zagrożeń, ewentualne grupy przygotowujące przemoc oraz możliwości ochrony sklepów i mieszkańców.

Poruszyła również kwestię potencjalnego wykorzystania jednostek Mobiele Eenheid, czyli holenderskich oddziałów policji przeznaczonych między innymi do reagowania na poważne zakłócenia porządku publicznego.

W dokumencie znalazły się pytania o możliwość stosowania czasowych zakazów przebywania na określonych obszarach i innych środków zapobiegawczych przewidzianych przez holenderskie prawo.

Co istotne, są to pytania skierowane do rządu, a nie potwierdzenie, że takie środki zostały już wprowadzone.

Oficjalny dokument jest dostępny na stronie Tweede Kamer.

Sam fakt interwencji parlamentarnej pokazuje jednak, że informacje o potencjalnym zagrożeniu zostały zauważone na szczeblu krajowym.

Minister: prawo do protestu nie oznacza prawa do przemocy

W piątek 30 października do sprawy odniósł się także minister spraw wewnętrznych Pieter Heerma.

Jak relacjonuje NOS, minister potwierdził, że zna niepokojące sygnały dotyczące planowanych demonstracji.

Wyjaśnił, że sytuacją zajmują się lokalne zespoły odpowiedzialne za bezpieczeństwo publiczne, określane w Holandii jako driehoek.

W ich skład wchodzą burmistrz, przedstawiciele policji oraz prokuratury.

To właśnie na poziomie lokalnym podejmowane są decyzje dotyczące działań związanych z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa.

Minister przypomniał również, że prawo do demonstracji jest jednym z podstawowych praw obywatelskich.

Samo uczestnictwo w pokojowym proteście nie stanowi przestępstwa.

Czym innym są jednak wezwania do atakowania funkcjonariuszy, niszczenia mienia czy plądrowania sklepów.

Władze podkreślają, że osoby uczestniczące w zgromadzeniach powinny zachować rozsądek i nie pozwolić, aby zostały wciągnięte w niebezpieczne sytuacje.

Nie należy więc utożsamiać wszystkich uczestników potencjalnych protestów z osobami nawołującymi do przemocy.

Dlaczego pojawiają się porównania z Francją?

Jednym z elementów wzmacniających obawy holenderskich służb są wydarzenia, do których doszło w ostatnich tygodniach we Francji.

Jak informuje NOS, tamtejsze protesty młodzieżowe początkowo dotyczyły problemów systemu edukacji.

Uczniowie i studenci zwracali uwagę między innymi na stan budynków szkolnych, przepełnione klasy oraz nadmierne obciążenie nauką.

Z czasem demonstracje przybrały znacznie większą skalę i zaczęły przyciągać kolejne grupy społeczne.

W części miast doszło do gwałtownych starć, podpaleń i plądrowania sklepów.

Według informacji podanych przez NOS podczas zamieszek 17 października oraz związanych z nimi wydarzeń zatrzymano ponad 2300 osób, a straty materialne szacowano na setki milionów euro.

W internetowych wiadomościach rozpowszechnianych w Holandii pojawiają się nawiązania do tych wydarzeń.

Nie oznacza to jednak, że sytuacja w obu krajach jest identyczna.

Francuskie protesty miały własny kontekst społeczny, organizacyjny i polityczny.

W Holandii na obecnym etapie mamy przede wszystkim do czynienia z internetowymi wezwaniami, których rzeczywista skala i potencjalne konsekwencje pozostają niejasne.

Porównania z Francją mogą pomagać w zrozumieniu obaw władz, ale nie stanowią prognozy wydarzeń na 31 października.

Internetowe wezwania a rzeczywiste zagrożenie. Co wiemy na pewno?

W tej sprawie szczególnie ważne jest oddzielenie potwierdzonych faktów od przypuszczeń.

Nie ma wątpliwości, że w holenderskich mediach społecznościowych pojawiają się wezwania do protestów i wiadomości zapowiadające możliwość przemocy.

Potwierdzono również, że szkoły ostrzegły rodziców, policja monitoruje sytuację, a część przedsiębiorców w Hadze rozpoczęła zabezpieczanie lokali.

Władze kilku miast wiedzą o rozpowszechnianych informacjach i przygotowują się na możliwe zakłócenia porządku.

Nie wiadomo natomiast, ilu ludzi rzeczywiście zamierza uczestniczyć w zapowiadanych zgromadzeniach.

Nie potwierdzono również, że we wszystkich wymienianych miastach istnieją zorganizowane grupy planujące przemoc.

Nie ma też podstaw do stwierdzenia, że sobotnie wydarzenia na pewno zakończą się zamieszkami.

Internetowa popularność alarmujących wiadomości nie jest wystarczającym dowodem rzeczywistego zagrożenia.

Dlatego informacje o możliwych niepokojach należy traktować poważnie, ale bez niepotrzebnego wywoływania paniki.

Co powinni wiedzieć Polacy mieszkający w Holandii?

Dla Polaków mieszkających w Hadze, Maastricht, Eindhoven, Amsterdamie i pozostałych wymienianych miastach najważniejsze jest zachowanie rozsądnej ostrożności.

Nie ma obecnie podstaw do rezygnowania ze wszystkich codziennych aktywności ani do traktowania całych miast jako obszarów niebezpiecznych.

Warto jednak zwracać uwagę na oficjalne komunikaty policji oraz lokalnych władz, szczególnie w przypadku planowania pobytu w centrach miast w sobotę 31 października.

Osoby wybierające się do Hagi powinny śledzić informacje dotyczące Malieveld i pobliskich ulic. Ewentualne ograniczenia w ruchu lub decyzje porządkowe będą zależały od rzeczywistego rozwoju wydarzeń.

Rodzice nastolatków powinni porozmawiać z dziećmi o wiadomościach rozpowszechnianych na Telegramie, Snapchacie i innych platformach.

Warto wyjaśnić, że pojawienie się w miejscu potencjalnych zamieszek wyłącznie z ciekawości również może być niebezpieczne.

Jeżeli dojdzie do gwałtownych zajść, najbezpieczniejszym postępowaniem będzie oddalenie się od miejsca zdarzenia i stosowanie się do poleceń policji.

Nie należy próbować zbliżać się do konfrontacji, aby nagrywać filmy lub obserwować wydarzenia z niewielkiej odległości.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia w Holandii należy dzwonić pod numer alarmowy 112.

Do kontaktu z policją w sprawach niewymagających natychmiastowej interwencji służy numer 0900-8844.

Aktualne komunikaty można sprawdzać na politie.nl oraz stronach internetowych poszczególnych gmin.

Warto również pamiętać, że udostępnianie niesprawdzonych wiadomości może niepotrzebnie zwiększać poczucie zagrożenia.

Przed przekazaniem alarmującej informacji kolejnym osobom należy upewnić się, czy pochodzi ona z wiarygodnego źródła oraz czy dotyczy aktualnej sytuacji.

Sobota 31 października będzie sprawdzianem dla służb

Najbliższe godziny pokażą, czy internetowe wezwania przełożą się na rzeczywiste zgromadzenia i czy pojawią się jakiekolwiek zakłócenia porządku publicznego.

Holenderskie władze stoją przed zadaniem zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom, przedsiębiorcom i uczestnikom ewentualnych pokojowych demonstracji.

Jednocześnie muszą unikać sytuacji, w której same alarmujące wiadomości w mediach społecznościowych powodowałyby nieproporcjonalną reakcję.

W Hadze środki ostrożności podjęto już przed weekendem. W Maastricht i Eindhoven najważniejszym elementem przygotowań stała się komunikacja szkół z rodzicami.

W Amsterdamie władze obserwują rozwój sytuacji, zwracając uwagę również na rozpowszechnianie materiałów generowanych przez sztuczną inteligencję.

Na dziś najważniejszy komunikat pozostaje jednak niezmienny: służby traktują ostrzeżenia poważnie, ale wystąpienie zamieszek nie jest potwierdzone.

Dla mieszkańców oznacza to konieczność zachowania czujności, a nie paniki.

Kolejne informacje o bezpieczeństwie publicznym i wydarzeniach w kraju można śledzić w serwisie wiadomości z Holandii i świata RadioPolskaNL.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy 31 października 2026 roku w Holandii będą zamieszki?

Nie wiadomo. W internecie pojawiają się wezwania do protestów oraz wiadomości zapowiadające możliwość aktów przemocy. Policja monitoruje sytuację, ale nie potwierdzono, że w sobotę rzeczywiście dojdzie do zamieszek.

W których miastach Holandii pojawiły się ostrzeżenia?

Najwięcej potwierdzonych informacji dotyczy Hagi, Maastricht i Eindhoven. Ostrzeżenia oraz internetowe wezwania pojawiają się również w związku z Amsterdamem i Oss. Nie oznacza to jednak, że we wszystkich tych miejscach odbędą się demonstracje lub dojdzie do przemocy.

Co zrobić, jeśli znajdę się w pobliżu zamieszek w Holandii?

Najlepiej oddalić się z zagrożonego miejsca, unikać konfrontacji i stosować się do poleceń policji. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy zadzwonić pod numer 112. Informacje o aktualnych wydarzeniach warto sprawdzać na oficjalnej stronie holenderskiej policji oraz stronach gmin.


Źródła

Ostatnia aktualizacja: 30 października 2026 r. Źródła: NOS, Omroep West, NL Times, AD, Tweede Kamer i Politie Nederland. Artykuł opracowano na podstawie informacji dostępnych przed planowanymi zgromadzeniami 31 października. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a kolejne komunikaty mogą zmienić ocenę zagrożenia.

Na bieżąco

Najnowsze: Holandia

Wszystkie wiadomości

Holandia – wydarzenia krajowe i regionalne →