Holenderski rząd ponownie zasiada do rozmów z opozycją, próbując uzyskać poparcie dla planu podatkowego i budżetu na 2027 rok. Stawką są nie tylko miliardy euro w finansach publicznych, ale również przyszłe obciążenia podatkowe pracowników, przedsiębiorców i osób posiadających oszczędności. W piątek 30 października premier Rob Jetten prowadzi kolejną rundę negocjacji. Czasu jest coraz mniej, ponieważ głosowanie nad planem podatkowym zaplanowano na 12 listopada.
Holenderski rząd nie ma większości dla planu podatkowego
Koalicja rządowa D66, VVD i CDA stoi przed poważnym wyzwaniem politycznym. Gabinet Roba Jettena nie dysponuje samodzielną większością parlamentarną, dlatego do przeprowadzenia najważniejszych projektów finansowych potrzebuje głosów ugrupowań opozycyjnych.
Dotyczy to przede wszystkim Belastingplan, czyli pakietu ustaw podatkowych określających zasady pobierania podatków w kolejnych latach, a także budżetów poszczególnych ministerstw. Obecne zasady rozliczeń, stawki podatkowe i dostępne ulgi przedstawiamy w naszym kompletnym przewodniku po podatkach w Holandii.
Problem polega na tym, że partie, od których zależy przyjęcie dokumentów, przedstawiają odmienne oczekiwania. Ugrupowania lewicowe chcą większego opodatkowania majątku i ograniczenia obciążeń dla pracowników. Partie prawicowe domagają się redukcji planowanych podwyżek podatków oraz ustępstw dotyczących między innymi polityki migracyjnej i ochrony środowiska.
Według holenderskiego nadawcy publicznego NOS rząd jeszcze w czwartek analizował możliwe scenariusze uzyskania parlamentarnej większości. Ostatecznie zdecydowano o przeprowadzeniu kolejnych rozmów w piątek 30 października.
Trzy rundy negocjacji. Kto może poprzeć rząd?
Na piątek zaplanowano spotkania z trzema grupami ugrupowań opozycyjnych. W rozmowach uczestniczą premier Rob Jetten, minister finansów Eelco Heinen oraz sekretarz stanu do spraw finansów Eelco Eerenberg.
- ChristenUnie i 50PLUS – pierwsza grupa, której poparcie, przy udziale dodatkowych parlamentarzystów, mogłoby pomóc w zbudowaniu większości.
- JA21, BBB i SGP – prawicowy blok opozycyjny, który zdecydował się wspólnie negocjować warunki poparcia budżetu.
- Pro i Volt – ugrupowania opowiadające się między innymi za zmniejszeniem opodatkowania pracy i większym udziałem zamożniejszych obywateli w finansowaniu państwa.
Każda z tych grup proponuje inną drogę do kompromisu. Rząd deklarował wcześniej, że chciałby uzyskać szerokie poparcie, obejmujące nawet 100 miejsc w 150-osobowej Tweede Kamer, czyli izbie niższej parlamentu.
Przedstawiciele opozycji wskazują jednak, że pogodzenie wszystkich żądań może okazać się niemożliwe. W praktyce koalicja może zostać zmuszona do wyboru jednego z kierunków współpracy.
Prawica domaga się wycofania podwyżki podatków
Jednym z najważniejszych wydarzeń poprzedzających piątkowe rozmowy była decyzja JA21, BBB i SGP o wspólnym prowadzeniu negocjacji.
Trzy ugrupowania chcą między innymi wycofania planowanego zwiększenia obciążeń podatkowych, które miałoby pomóc w finansowaniu wydatków związanych z realizacją zobowiązań NATO. W holenderskiej debacie politycznej rozwiązanie to określane jest jako vrijheidsbijdrage, czyli wkład na rzecz wolności.
Politycy tych partii żądają również istotnego zmniejszenia obciążeń finansowych obywateli. Ich postulaty nie ograniczają się jednak do podatków.
BBB chce zmian w polityce dotyczącej emisji azotu i ochrony przyrody, JA21 oczekuje zaostrzenia polityki azylowej, natomiast SGP stawia warunki związane z kwestiami medyczno-etycznymi, w tym aborcją i macierzyństwem zastępczym.
Tak szeroki pakiet żądań dodatkowo komplikuje negocjacje. Niektóre propozycje są trudne do zaakceptowania dla części partii koalicyjnych, a także dla ugrupowań lewicowych, których głosy również mogą być potrzebne gabinetowi.
Lewica chce niższych podatków od pracy
Inną koncepcję przedstawiają Pro i Volt. Ugrupowania te przekonują, że rząd powinien ograniczyć planowane zwiększenie podatków od dochodów z pracy, a brakujące wpływy do budżetu pozyskać w większym stopniu z opodatkowania majątku i inwestycji.
To istotna różnica w podejściu do finansów państwa. W holenderskim systemie podatkowym dochody z zatrudnienia rozliczane są przede wszystkim w box 1, natomiast oszczędności i inwestycje mogą podlegać opodatkowaniu w box 3.
Spór dotyczy więc nie tylko wysokości przyszłych wpływów podatkowych, ale również tego, które grupy społeczne powinny ponosić większą część kosztów planowanych wydatków publicznych.
Minister finansów Eelco Heinen sygnalizował gotowość do rozmów, ale podkreślał również konieczność wzajemnych ustępstw. Rząd musi znaleźć rozwiązanie, które będzie akceptowalne zarówno dla partnerów koalicyjnych, jak i wystarczającej liczby parlamentarzystów opozycji.
Co z podatkiem od oszczędności i inwestycji – box 3?
Jednym z najbardziej skomplikowanych elementów negocjacji pozostaje reforma opodatkowania majątku, znana jako box 3.
Obecny system od lat wywołuje kontrowersje prawne i polityczne. Problemy dotyczą między innymi sposobu ustalania dochodu podlegającego opodatkowaniu oraz zgodności stosowanych rozwiązań z orzeczeniami holenderskich sądów. Szczegółowo wyjaśniamy te kwestie w poradniku Box 3 w Holandii – oszczędności, inwestycje i druga nieruchomość.
Rząd planuje przejście na system silniej powiązany z rzeczywistymi wynikami finansowymi podatników. Reforma wymaga jednak odpowiednich przepisów i zabezpieczenia finansowania jej skutków dla budżetu.
Wcześniejsza propozycja zakładająca zwiększenie liczby osób płacących podatek od oszczędności i inwestycji spotkała się z krytyką. Gabinet wycofał część tych rozwiązań, pozostawiając otwarte pytanie o sposób pokrycia powstałej luki finansowej.
Dla mieszkańców Holandii posiadających większe oszczędności, akcje, fundusze inwestycyjne lub dodatkowe nieruchomości ostateczny kształt przepisów może mieć znaczenie przy przyszłych rozliczeniach podatkowych.
Na obecnym etapie nie należy jednak traktować negocjowanych propozycji jako obowiązującego prawa. Ich wejście w życie zależy od zakończenia procesu legislacyjnego.
Co negocjacje oznaczają dla Polaków pracujących w Holandii?
Choć rozmowy odbywają się w Hadze, ich rezultaty mogą mieć bezpośredni wpływ na sytuację finansową wielu Polaków mieszkających i pracujących w Niderlandach.
Zmiany w podatkach dochodowych mogą wpłynąć na wysokość wynagrodzenia netto. Nie oznacza to automatycznie zmiany pensji brutto zapisanej w umowie o pracę. Znaczenie mają natomiast stawki podatkowe, ulgi i sposób rozliczania dochodów. Sposób naliczania podatków i potrąceń można sprawdzić na pasku wypłaty – wyjaśniamy to w poradniku Loonstrook w Holandii – jak czytać pasek wynagrodzenia.
Na ostateczną kwotę podatku wpływają również holenderskie ulgi, w tym algemene heffingskorting i arbeidskorting. Ich wysokość zależy między innymi od dochodów i sytuacji podatnika. Zasady ich naliczania opisujemy w poradniku Heffingskortingen – ulgi podatkowe w Holandii.
Ważne są również plany dotyczące akcyzy na paliwa. Rząd zamierza przedłużyć obowiązywanie obniżonych stawek akcyzy na benzynę i olej napędowy do końca 2027 roku. Realizacja tego rozwiązania zależy jednak od przyjęcia odpowiednich przepisów.
Dla osób codziennie dojeżdżających samochodem do pracy, szczególnie na dłuższych trasach, wysokość podatków wliczonych w cenę paliwa jest istotnym elementem domowego budżetu.
Osobną grupą są przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w Holandii. Wśród rozpatrywanych rozwiązań znajduje się zmniejszenie ulgi podatkowej dla osób rozpoczynających działalność, czyli startersaftrek.
W praktyce znaczenie przyszłych zmian będzie zależało od indywidualnej sytuacji podatnika. Inaczej mogą odczuć je pracownicy zatrudnieni na umowę, inaczej samozatrudnieni, a jeszcze inaczej osoby uzyskujące dodatkowe dochody z inwestycji.
Szczególną uwagę na przyszłe zmiany powinny zwrócić osoby uzyskujące dochody w obu krajach. W ich przypadku znaczenie ma także rezydencja podatkowa i odpowiednie stosowanie umowy między Polską a Holandią. Szerzej opisujemy to w poradniku Dochody z Polski w Holandii i unikanie podwójnego opodatkowania.
Bez porozumienia budżet może stracić miliardy euro
Według informacji opublikowanych przez NL Times, powołujących się na dziennik De Telegraaf, nieprzyjęcie całego planu podatkowego mogłoby oznaczać dla holenderskich finansów publicznych utratę niemal 2,5 miliarda euro planowanych dochodów w przyszłym roku.
W przedstawionym scenariuszu deficyt budżetowy mógłby wzrosnąć do około 3,1 procent produktu krajowego brutto, przekraczając unijny próg referencyjny wynoszący 3 procent PKB.
Nie oznacza to, że taki rezultat jest przesądzony. Szacunek pokazuje jednak skalę finansowych konsekwencji, które mogą wystąpić w przypadku odrzucenia pakietu bez przyjęcia alternatywnych rozwiązań.
Rząd musi jednocześnie uwzględniać terminy administracyjne. Holenderska administracja podatkowa Belastingdienst potrzebuje odpowiedniego czasu na przygotowanie systemów do stosowania nowych przepisów.
12 listopada kluczowym terminem
Głosowanie w Tweede Kamer nad planem podatkowym zaplanowano na 12 listopada 2026 roku. Następnie odpowiednie projekty muszą przejść dalsze etapy parlamentarne, w tym rozpatrzenie przez Eerste Kamer, czyli holenderski Senat.
Władze zapowiadały przekazanie parlamentarzystom informacji o proponowanych zmianach w pakiecie podatkowym najpóźniej na początku przyszłego tygodnia. Oznacza to, że wynik obecnych negocjacji powinien wkrótce przełożyć się na bardziej szczegółowe propozycje legislacyjne.
Na razie nie wiadomo, czy gabinet ostatecznie uzyska poparcie ugrupowań prawicowych, lewicowych czy mniejszej grupy partii pozwalającej stworzyć większość.
Najważniejsze dla mieszkańców Holandii będzie ustalenie, które z zapowiadanych zmian podatkowych rzeczywiście zostaną zatwierdzone, od kiedy zaczną obowiązywać i jakie będą ich skutki dla poszczególnych grup podatników.
FAQ – najważniejsze pytania
Czy podatki w Holandii wzrosną od 2027 roku?
Nie można jeszcze jednoznacznie określić ostatecznego zakresu zmian. Rząd negocjuje z opozycją propozycje dotyczące podatków dochodowych, oszczędności i innych obciążeń. Ostateczne decyzje wymagają przyjęcia odpowiednich ustaw.
Czy osoby pracujące w Holandii będą zarabiać mniej?
Nie ma podstaw, aby obecnie zakładać taki skutek dla wszystkich pracowników. Wpływ zmian podatkowych na pensję netto będzie zależał od ostatecznych stawek, ulg i indywidualnej wysokości dochodów.
Kiedy zapadnie decyzja w sprawie planu podatkowego?
Głosowanie w Tweede Kamer zaplanowano na 12 listopada 2026 roku. Samo głosowanie w izbie niższej nie kończy całego procesu ustawodawczego, ponieważ przepisy wymagają również dalszego rozpatrzenia przez Senat.
Źródła
- NOS – rząd zapowiada kolejne negocjacje z opozycją
- NOS – dotychczasowe rozmowy bez porozumienia
- NOS – negocjacje dotyczące Belastingplan
- DutchNews – spór o podatki od pracy i majątku
- NL Times – finansowe ryzyko odrzucenia planu podatkowego
- Rijksoverheid – wypowiedź premiera o terminie głosowania nad Belastingplan
Ostatnia aktualizacja: 30 października 2026 r., godz. 09:45. Źródła: NOS, DutchNews, NL Times, Rijksoverheid. Artykuł przedstawia stan negocjacji przed zakończeniem piątkowych rozmów. Zapowiadane zmiany podatkowe nie są jeszcze równoznaczne z uchwalonym prawem.