Przejdź do treści
RADIO NA ŻYWO
Radio Polska NL nadaje 24/7 — polska muzyka, informacje i wydarzenia z Holandii

Potężna eksplozja w bazie wojskowej w Boliwii. Są ofiary i dziesiątki rannych

Żołnierze przy uszkodzonych zabudowaniach po eksplozji w Viacha w Boliwii
Zdjęcie Ministerstwa Obrony Boliwii przedstawiające teren w Viacha po eksplozji w kompleksie wojskowym niedaleko La Paz. Fot. Ministerio de Defensa de Bolivia.

W skrócie

30 sekund
  • 💥 Potężna eksplozja wstrząsnęła bazą wojskową w Viacha, około 30 km od La Paz w Boliwii.
  • 🚑 Według najnowszych informacji około 60 osób zostało rannych, a część wymagała hospitalizacji.
  • ⚫ Potwierdzono ofiary śmiertelne, a 14 osób uznaje się za zaginione. Bilans może się jeszcze zmienić.
  • 🏠 Fala uderzeniowa była tak silna, że uszkodziła również okoliczne domy i wybiła szyby.
  • 🎆 Wstępnie ustalono, że wybuch nastąpił w miejscu, gdzie przechowywano materiały pirotechniczne. Trwa dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy.
Reklama
Reklama Psychology Change – psychoterapia online dla Polaków za granicą

Co najmniej dwie osoby zginęły, kilkanaście jest poszukiwanych, a około 60 zostało rannych po potężnej eksplozji na terenie kompleksu wojskowego w Boliwii. Do zdarzenia doszło w miejscowości Viacha, około 30 kilometrów od La Paz. Siła wybuchu była tak duża, że uszkodzone zostały również domy znajdujące się poza terenem jednostki.

Eksplozja nastąpiła w piątek 4 września około godziny 14:30 czasu lokalnego w Centro General de Mantenimiento RAM-2 „Bolívar”. Według boliwijskiego Ministerstwa Obrony w miejscu, w którym rozpoczął się pożar i detonacje, przechowywano materiały pirotechniczne należące do resortu.

Bilans tragedii wciąż może się zmienić. Pierwsze informacje przekazywane bezpośrednio po zdarzeniu znacznie różniły się od późniejszych danych służb. W sobotę rano Reuters, powołując się na ministra obrony Ernesto Justiniano, informował o dwóch potwierdzonych ofiarach śmiertelnych i 14 osobach uznawanych za zaginione.

Eksplozja w wojskowym kompleksie niedaleko La Paz

Do wybuchu doszło w Viacha w departamencie La Paz. Znajduje się tam Regimiento de Artillería Mecanizada N.º 2 „Bolívar” oraz wojskowe centrum zajmujące się między innymi utrzymaniem i obsługą sprzętu.

Według wstępnych informacji Ministerstwa Obrony detonacja rozpoczęła się w części kompleksu przeznaczonej do magazynowania materiałów pirotechnicznych. Przechowywane tam fajerwerki znajdowały się w oficjalnym wyposażeniu i inwentarzu resortu.

Lokalne media informują, że mieszkańcy słyszeli co najmniej dwie bardzo silne eksplozje. Druga z nich miała być znacznie potężniejsza. Nad kompleksem pojawił się gęsty dym, a fala uderzeniowa dotarła do okolicznych zabudowań.

Świadkowie opisywali wybite szyby, uszkodzone budynki i elementy gruzu wyrzucone na znaczną odległość. Wkrótce po eksplozji na miejsce skierowano wojsko, policję, straż pożarną oraz zespoły ratownictwa medycznego.

Około 60 osób zostało rannych

Liczba poszkodowanych rosła wraz z napływem informacji ze szpitali i służb ratowniczych. Początkowo lokalne służby medyczne mówiły o 15 rannych. Później pojawiły się informacje o ponad 50 osobach wymagających pomocy.

Według najnowszych danych cytowanych przez brazylijski dziennik „Folha de S.Paulo” policja informowała o 59 rannych. Wcześniejsze dane Ministerstwa Obrony wskazywały na 58 poszkodowanych, z czego większość stanowili cywile.

Reuters informuje natomiast, że w pierwszych godzinach po katastrofie liczba rannych dochodziła do 62. Czternaście osób miało zostać przewiezionych do szpitali w La Paz. Wśród poszkodowanych jest między innymi dziewczynka z poważnymi oparzeniami.

Rozbieżności wynikają z dynamicznej sytuacji i przenoszenia części rannych pomiędzy placówkami. Dlatego ostateczny bilans zdarzenia może zostać jeszcze skorygowany przez boliwijskie władze.

Najpierw informowano, że nie ma żadnych ofiar

Chaos informacyjny po eksplozji był wyjątkowo duży. W pierwszym oficjalnym komunikacie boliwijskie wojsko informowało jedynie o poważnych szkodach materialnych i twierdziło, że nie ma osób rannych ani zabitych.

Już wtedy lokalne służby medyczne i mieszkańcy przekazywali jednak informacje o osobach poszkodowanych. W kolejnych godzinach oficjalne dane zaczęły potwierdzać skalę tragedii.

Pojawiały się również niepotwierdzone informacje o znacznie większej liczbie zabitych. Lokalne władze Viacha mówiły początkowo o ofiarach śmiertelnych, a niektóre źródła podawały nawet kilkanaście zgonów. Sobotnia depesza Reutersa mówi jednak o dwóch potwierdzonych ofiarach i 14 osobach zaginionych.

W przypadku tak dużej katastrofy ważne jest więc rozróżnienie pomiędzy pierwszymi doniesieniami z miejsca zdarzenia a danymi oficjalnie potwierdzonymi po rozpoczęciu akcji ratunkowej.

Uszkodzone zostały także domy mieszkańców

Skutki eksplozji nie ograniczyły się do samego kompleksu wojskowego. Fala uderzeniowa uszkodziła zabudowania znajdujące się w pobliżu jednostki. W wielu domach wypadły szyby, a część mieszkańców została zraniona przez odłamki szkła i elementy budynków.

Lokalne służby informowały również o dzieciach wśród poszkodowanych. Większość rannych to osoby cywilne mieszkające lub przebywające w pobliżu koszar w chwili detonacji.

Po wybuchu wojsko zaczęło zabezpieczać teren, a mieszkańcy zostali poproszeni o odsunięcie się od kompleksu. Ratownicy przeszukiwali zniszczone obiekty i sprawdzali, czy pod gruzami nie znajdują się kolejne osoby.

Strażacy obawiali się kolejnej eksplozji

Sytuację komplikowało ryzyko następnych detonacji. Reuters podaje, że strażacy wykryli na terenie kompleksu utrzymujące się źródło wysokiej temperatury. Ze względu na znajdujące się tam materiały istniała obawa przed kolejnym wybuchem.

Służby ustanowiły dlatego strefę bezpieczeństwa wokół uszkodzonego obiektu. Według przekazywanych informacji ludzie mieli pozostawać co najmniej 150 metrów od najbardziej niebezpiecznej części kompleksu.

Dla strażaków oznaczało to konieczność jednoczesnego gaszenia pożaru, poszukiwania poszkodowanych i kontrolowania ryzyka eksplozji pozostałych materiałów.

Co było przyczyną wybuchu?

Boliwijskie Ministerstwo Obrony określiło pierwszą detonację jako przypadkowy wybuch materiałów pirotechnicznych. Nie wiadomo jednak jeszcze, co spowodowało zapłon i dlaczego przechowywane materiały wywołały tak potężną eksplozję.

Nie podano również, jaka ilość materiałów pirotechnicznych znajdowała się w magazynie w chwili zdarzenia. To jedna z kwestii, które mają zostać ustalone podczas prowadzonego dochodzenia.

Minister obrony zapowiedział zbadanie zarówno bezpośredniej przyczyny eksplozji, jak i warunków, w których przechowywano materiały. Śledczy będą musieli ustalić, czy zachowano wszystkie wymagane procedury bezpieczeństwa oraz czy można było zapobiec katastrofie.

Viacha znajduje się niedaleko stolicy administracyjnej Boliwii

Viacha leży w bezpośrednim sąsiedztwie La Paz i należy do większego obszaru miejskiego boliwijskiej metropolii. Ze względu na bliskość gęsto zamieszkanych dzielnic eksplozja wzbudziła duże zaniepokojenie także poza samym terenem wojskowym.

Materiały publikowane przez lokalne media pokazywały rozległe zniszczenia oraz dużą liczbę służb ratunkowych pracujących w rejonie koszar. Władze koncentrują się obecnie na poszukiwaniu zaginionych, pomocy rannym i zabezpieczeniu miejsca przed kolejnymi detonacjami.

Bilans może się jeszcze zmienić

Według informacji dostępnych w sobotę 5 września rano potwierdzono śmierć co najmniej dwóch osób. Reuters, powołując się na ministra obrony Boliwii, informuje również o 14 osobach zaginionych. Około 60 osób zostało rannych.

Akcja ratunkowa i ustalanie dokładnego bilansu nadal trwają. Boliwijskie władze zapowiedziały także dochodzenie dotyczące przyczyn eksplozji oraz sposobu przechowywania materiałów pirotechnicznych na terenie wojskowego kompleksu.

FAQ

Gdzie doszło do eksplozji w Boliwii?

Eksplozja nastąpiła w wojskowym kompleksie RAM-2 „Bolívar” w miejscowości Viacha, około 30 kilometrów od La Paz.

Ile osób zginęło w eksplozji w Viacha?

Według informacji dostępnych 5 września rano potwierdzono śmierć co najmniej dwóch osób. Reuters informuje również o 14 osobach zaginionych. Bilans może ulec zmianie wraz z postępem akcji ratunkowej.

Co spowodowało eksplozję?

Boliwijskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że detonacja nastąpiła w miejscu przechowywania materiałów pirotechnicznych. Dokładna przyczyna zapłonu nie została jeszcze ustalona i jest przedmiotem dochodzenia.

Źródła

Na bieżąco

Najnowsze wiadomości

Wszystkie wiadomości