Silna eksplozja obudziła w nocy mieszkańców Zaandam. W jednym z mieszkań przy Hof van Zaenden doszło do wybuchu, po którym pojawił się pożar. Siła eksplozji była tak duża, że wyrwała tylną część elewacji lokalu. Mieszkańcy budynku zostali ewakuowani. Na szczęście nikt nie został ranny.
Eksplozja i pożar w Zaandam
Służby ratunkowe zostały wezwane w nocy z niedzieli na poniedziałek 17 sierpnia do budynku mieszkalnego przy Hof van Zaenden w Zaandam. Pierwsze zgłoszenie dotyczące pożaru wpłynęło około godziny 1:40.
Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy rozpoczęli gaszenie pożaru w jednym z mieszkań w kompleksie.
Jak później poinformowała Veiligheidsregio Zaanstreek-Waterland, przyczyną pożaru była eksplozja. Jej siła spowodowała poważne uszkodzenia budynku.
Siła wybuchu wyrwała tylną część elewacji
Eksplozja była na tyle silna, że fala uderzeniowa wypchnęła tylną część elewacji mieszkania. Na znajdującą się obok Heijermansstraat spadły fragmenty szkła i gruzu.
Ze względów bezpieczeństwa część ulicy została zamknięta. Służby poinformowały, że droga miała pozostać niedostępna do czasu usunięcia odłamków szkła i pozostałości po eksplozji.
Uszkodzenia nie ograniczyły się wyłącznie do mieszkania, w którym doszło do wybuchu. Lokalny portal De Orkaan informuje również o uszkodzeniach sąsiednich mieszkań, między innymi wybitych szybach i naruszonych elementach konstrukcyjnych.
Mieszkańcy 18 lokali musieli opuścić budynek
Mieszkańcy okolicznych lokali zostali prewencyjnie ewakuowani. Według lokalnego serwisu De Orkaan budynek składa się z 18 mieszkań i mieszkańcy wszystkich lokali musieli w nocy opuścić swoje domy.
Część osób mogła później wrócić do mieszkań. Dla tych, którzy ze względu na powstałe szkody nie mogli bezpiecznie wrócić do domu, zorganizowano tymczasowe schronienie.
Na miejscu pojawiła się także Stichting Salvage, organizacja pomagająca poszkodowanym po pożarach i innych nagłych zdarzeniach w zabezpieczeniu mienia oraz załatwieniu pierwszych formalności związanych ze szkodami.
W mieszkaniu nikogo nie było. Brak osób rannych
Straż pożarna przekazała, że w mieszkaniu, w którym doszło do eksplozji i pożaru, w chwili zdarzenia nikogo nie było.
Mimo dużej siły wybuchu oraz konieczności ewakuacji budynku nie odnotowano osób rannych. Pożar został ugaszony około godziny 2:20.
Policja wyjaśnia przyczynę eksplozji
Po zakończeniu działań straży pożarnej teren został przekazany policji. Funkcjonariusze rozpoczęli dochodzenie mające ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz przyczynę eksplozji.
Lokalne media opisują relacje świadków dotyczące głośnych wybuchów oraz zdarzeń obserwowanych bezpośrednio po nich. Część tych informacji nie została jednak oficjalnie potwierdzona przez policję, dlatego na obecnym etapie nie można przesądzać, co dokładnie spowodowało eksplozję ani czy było to działanie celowe.
Oficjalnie potwierdzono natomiast, że to właśnie eksplozja doprowadziła do pożaru i poważnych uszkodzeń mieszkania.
Heijermansstraat została częściowo zamknięta
Odłamki szkła oraz gruz po eksplozji znalazły się na sąsiedniej Heijermansstraat. Z tego powodu służby zamknęły część drogi do czasu jej oczyszczenia.
Po zabezpieczeniu miejsca strażacy zakończyli działania, natomiast dalsze czynności prowadzi policja Noord-Holland.
Najczęstsze pytania
Gdzie doszło do eksplozji w Zaandam?
Do eksplozji doszło w mieszkaniu w kompleksie przy Hof van Zaenden w Zaandam w prowincji Noord-Holland.
Czy ktoś został ranny?
Nie. Według informacji służb w mieszkaniu objętym pożarem nikogo nie było, a w całym zdarzeniu nie odnotowano osób rannych.
Co było przyczyną eksplozji?
Dokładna przyczyna i okoliczności eksplozji są przedmiotem policyjnego dochodzenia. Służby potwierdziły, że pożar powstał w wyniku wybuchu, ale nie podały jeszcze oficjalnie, co go spowodowało.