Przejdź do treści
RADIO NA ŻYWO
Radio Polska NL nadaje 24/7 — polska muzyka, informacje i wydarzenia z Holandii

Pożar promu na Filipinach. Pięć osób nie żyje, 84 wciąż są zaginione

Spalony prom MV June Aster po pożarze u wybrzeży Filipin
Spalony prom MV June Aster po pożarze u wybrzeży Filipin. W katastrofie zginęło co najmniej pięć osób, a dziesiątki pozostają zaginione. Fot. Philippine Coast Guard Facebook / Wikimedia Commons, CC BY 4.0.

W skrócie

30 sekund
  • 🔥 Pożar promu na Filipinach – MV June Aster stanął w ogniu podczas rejsu z Manili do Coron w prowincji Palawan.
  • ⚫ Są ofiary śmiertelne – potwierdzono śmierć co najmniej pięciu osób.
  • 🛟 43 osoby uratowano – w akcji uczestniczą filipińska straż przybrzeżna, wojsko, lokalni rybacy i wolontariusze.
  • 🔎 Dziesiątki osób wciąż są zaginione – służby kontynuują przeszukiwanie statku, morza i pobliskiego wybrzeża.
  • 🚢 Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana – trwa dochodzenie mające ustalić, jak doszło do tragedii.

Trwa akcja poszukiwawcza po pożarze promu pasażerskiego MV June Aster na Filipinach. Według najnowszych danych co najmniej pięć osób zginęło, 43 zostały uratowane, a 84 nadal uznawane są za zaginione. W piątek 11 września ratownicy ponownie próbują przeszukać spalony statek.

Prom płynął z Manili do Coron

MV June Aster wyruszył z Manili i zmierzał do Coron w prowincji Palawan, jednego z najpopularniejszych turystycznych regionów Filipin. Pożar wybuchł w środę wieczorem, gdy jednostka znajdowała się już niedaleko celu trwającego około 20 godzin rejsu.

Według listy pasażerów i załogi na promie miały znajdować się 134 osoby – 117 pasażerów oraz 17 członków załogi. Później ustalono jednak, że dwie osoby znajdujące się na liście w rzeczywistości nie weszły na pokład.

43 osoby zostały uratowane

W akcji ratunkowej uczestniczą jednostki filipińskiej straży przybrzeżnej, wojsko, lokalni rybacy, wolontariusze oraz prywatne łodzie. Do tej pory uratowano 43 osoby.

Potwierdzono śmierć co najmniej pięciu osób. Po korekcie listy pasażerów liczba osób uznawanych za zaginione wynosi 84.

Ratownicy przeszukują również wody w pobliżu miejsca katastrofy oraz wybrzeże. Silne prądy morskie przemieściły uszkodzony prom dalej od miejsca, w którym pierwotnie zgłoszono pożar.

Ogień i dym utrudniały wejście na prom

Przez wiele godzin wejście do wnętrza jednostki było bardzo trudne. Kadłub został poważnie uszkodzony, a wysoka temperatura i gęsty dym uniemożliwiały ratownikom dokładne przeszukanie statku.

W piątek warunki poprawiły się na tyle, że strażacy mogli wejść na zwęglony prom. Poszukiwania kolejnych pasażerów są kontynuowane.

Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko

Relacje ocalałych wskazują, że ogień pojawił się nagle i w krótkim czasie objął znaczną część jednostki. Świadkowie mówili o odgłosie eksplozji, po którym pojawiły się dym i płomienie.

Dokładna przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Filipińskie służby oraz organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo żeglugi prowadzą dochodzenie.

Rodziny czekają na informacje

Bliscy zaginionych oczekują na kolejne informacje od służb i operatora promu. Firma Atienza Inter-Island Ferries poinformowała, że współpracuje z władzami i pomaga osobom poszkodowanym oraz ich rodzinom.

Na tym etapie najważniejszym zadaniem służb pozostaje odnalezienie osób, których los wciąż nie jest znany.

Promy są podstawowym środkiem transportu na Filipinach

Filipiny są archipelagiem składającym się z tysięcy wysp, dlatego transport promowy odgrywa ogromną rolę w przemieszczaniu się mieszkańców i turystów. W kraju dochodziło jednak w przeszłości do poważnych katastrof morskich, a bezpieczeństwo żeglugi pozostaje jednym z istotnych problemów transportowych.

Coron, do którego zmierzał MV June Aster, jest popularnym kierunkiem turystycznym znanym z wapiennych klifów, wysp i zatok Palawanu.

Źródła

Na bieżąco

Najnowsze wiadomości

Wszystkie wiadomości