Holandia zmaga się z coraz poważniejszym niedoborem wody. Po tygodniach suchej i ciepłej pogody przepływy Renu i Mozy są niskie, w części kraju obowiązują ograniczenia w poborze wody, a Twentekanaal pozostaje zamknięty dla żeglugi. Władze uspokajają jednocześnie, że obecnie nie ma problemu z dostępnością wody pitnej.
Aktualizacja, 10 sierpnia 2026: sytuacja na Renie jeszcze się pogorszyła. Średni przepływ rzeki przy Lobith spadł do 614 m³/s, przez co pobity został rekord z 1947 roku. Tak mały przepływ w normalnych warunkach nie był wcześniej notowany. Szczegóły oraz możliwe konsekwencje dla Holandii opisujemy w nowym materiale o rekordowo niskim przepływie Renu.
Choć Holandia kojarzy się z kanałami, rzekami i rozbudowanym systemem gospodarki wodnej, nawet tutaj długotrwały brak opadów może doprowadzić do niedoboru słodkiej wody. Problem nie polega na tym, że kanały nagle wysychają. Znaczenie ma ilość wody napływającej rzekami, poziom wód gruntowych, parowanie, zapotrzebowanie rolnictwa i przyrody oraz ryzyko przedostawania się słonej wody w głąb kraju.
Holandia ma oficjalnie faktyczny niedobór wody
16 lipca 2026 roku Landelijke Coördinatiecommissie Waterverdeling (LCW) podniosła poziom sytuacji z „dreigend watertekort”, czyli zagrożenia niedoborem wody, do „feitelijk watertekort” – faktycznego niedoboru wody, poziom 2.
Według holenderskiego rządu przyczyną jest połączenie kilku czynników. Do kraju dociera mniej wody z opadów i dużych rzek, podczas gdy podczas ciepłego lata rośnie parowanie i zapotrzebowanie na wodę. Przepływy rzek zostały określone przez władze jako historycznie niskie dla tego okresu.
Rijkswaterstaat, waterschappen, przedsiębiorstwa wodociągowe, prowincje i ministerstwa wspólnie ustalają teraz, jak najlepiej rozdzielać dostępne zasoby. W zależności od regionu stosowane są inne środki – od zmiany pracy śluz i jazów po ograniczenia poboru wody.
Źródło: Rijksoverheid – Extra maatregelen door aanhoudende droogte, opschaling naar feitelijk watertekort
Twentekanaal zamknięty dla żeglugi. Powodem nie jest tylko brak wody dla statków
Jednym z najbardziej widocznych skutków obecnej sytuacji jest zamknięcie dla żeglugi śluz w Eefde prowadzących do Twentekanaal. Ograniczenie obowiązuje od 25 lipca i – według Rijkswaterstaat – pozostaje w mocy do czasu, aż poziom wody ponownie będzie wystarczający.
Co ciekawe, decyzja nie została podjęta wyłącznie dlatego, że kanał staje się zbyt płytki dla statków.
Na odcinku Almelo–De Haandrik poziom wody musi wynosić co najmniej 9,10 metra względem NAP (Normaal Amsterdams Peil). Jeżeli spadnie poniżej tej wartości, może wzrosnąć ryzyko osiadania wału, który pełni jednocześnie funkcję zabezpieczenia przeciwpowodziowego.
Rijkswaterstaat próbował wcześniej utrzymywać odpowiedni poziom za pomocą pomp i ograniczonego korzystania ze śluz. Środki te okazały się jednak niewystarczające. Dostępna woda jest więc wykorzystywana przede wszystkim do utrzymania bezpiecznego poziomu kanału.
Wprowadzono również zakaz pobierania z Twentekanaal wody przeznaczonej do nawadniania upraw. Rijkswaterstaat nie podał konkretnej daty zniesienia ograniczeń.
Źródło: Rijkswaterstaat – Twentekanaal gestremd voor scheepvaart
Dlaczego Holandii może brakować wody, skoro wszędzie są kanały?
To pytanie może wydawać się naturalne szczególnie osobom, które mieszkają w Holandii od niedawna. Kraj przecinają tysiące kilometrów kanałów i rzek, a ogromna część jego historii związana jest właśnie z kontrolowaniem wody.
Problem polega jednak na tym, że obecność wody nie oznacza automatycznie dostępności odpowiedniej ilości słodkiej wody we właściwym miejscu i czasie.
Holandia otrzymuje słodką wodę przede wszystkim z opadów oraz dużych rzek, w szczególności Renu i Mozy. Dlatego znaczenie ma nie tylko pogoda w samej Holandii. Jeśli mało pada również w dorzeczu Renu w Niemczech, Szwajcarii i innych częściach Europy, mniej wody dociera później do Holandii.
Skala tego problemu stała się szczególnie widoczna 10 sierpnia, kiedy przepływ Renu przy Lobith spadł do rekordowo niskiej wartości. Więcej o samym rekordzie, sytuacji na rzece oraz skutkach dla żeglugi można przeczytać w naszym materiale: Ren pobił rekord z 1947 roku. Do Holandii płynie rekordowo mało wody.
Podczas długiego okresu suchej i ciepłej pogody jednocześnie zwiększa się parowanie. Więcej wody potrzebują również rolnictwo, przyroda i mieszkańcy.

Kolejnym problemem jest zasalanie wody
Niski przepływ rzek powoduje jeszcze jeden problem charakterystyczny dla położenia Holandii – verzilting, czyli zasalanie.
Gdy z głębi lądu w kierunku morza płynie mniej słodkiej wody, słona woda z Morza Północnego może przedostawać się dalej do systemu wodnego. Może to pogarszać jakość wody wykorzystywanej przez rolnictwo, przyrodę, przemysł i do produkcji wody pitnej.
Władze próbują ograniczać ten proces między innymi poprzez odpowiednie sterowanie śluzami i jazami. W czasie obecnego niedoboru śluzy mogą być używane rzadziej, ponieważ każde śluzowanie statku wymaga przemieszczania znacznych ilości wody.
Jednym z działań przygotowanych podczas obecnej suszy jest również możliwość skierowania dodatkowej słodkiej wody przez Lek w kierunku zachodniej Holandii za pomocą jazu Hagestein.
Źródło: Rijksoverheid – maatregelen voor voldoende zoet water
Kto dostaje wodę jako pierwszy podczas suszy?
W sytuacji niedoboru Holandia nie rozdziela dostępnej wody przypadkowo. Obowiązuje tzw. verdringingsreeks – system określający priorytety w gospodarowaniu wodą podczas suszy.
Najwyższy priorytet mają kwestie związane z bezpieczeństwem i zapobieganiem nieodwracalnym szkodom. Chodzi między innymi o stabilność wałów, przeciwdziałanie osiadaniu gruntów oraz ochronę szczególnie wrażliwej przyrody.
To właśnie dlatego w niektórych miejscach może zostać ograniczona żegluga albo pobór wody do nawadniania, mimo że w samym kanale nadal znajduje się woda. Jej pozostawienie może być ważniejsze dla bezpieczeństwa infrastruktury niż wykorzystanie jej do innych celów.
Czy w Holandii może zabraknąć wody w kranach?
Obecnie nie ma powodów do obaw o brak wody pitnej.
Rząd wyraźnie podkreśla, że obecny niedobór wody nie zakłóca zaopatrzenia mieszkańców w wodę pitną. Holenderskie przedsiębiorstwa wodociągowe monitorują zużycie i są przygotowane na okresy wysokich temperatur.
Przy długotrwałej suszy i upałach lokalnie mogą jednak występować okresy bardzo wysokiego zapotrzebowania. Rząd zaleca wtedy przede wszystkim ograniczanie zużycia w godzinach szczytu.
Największe zużycie przypada zazwyczaj na godziny 6:00–9:00 oraz 18:00–22:00. W takich okresach warto przełożyć na inną porę między innymi podlewanie ogrodu, mycie samochodu, napełnianie basenu czy uruchamianie pralki i zmywarki.
Źródło: Rijksoverheid – Is er tijdens droogte genoeg drinkwater?
Co susza oznacza dla mieszkańców Holandii?
Skutki niedoboru wody są różne w zależności od regionu. Nie oznacza to więc, że każdy mieszkaniec Holandii spotka się z tymi samymi ograniczeniami.
- Rolnictwo – lokalnie mogą obowiązywać zakazy pobierania wody z rowów, kanałów, strumieni lub wód gruntowych do nawadniania.
- Żegluga – niski poziom rzek może ograniczać zanurzenie statków, zmniejszać wielkość przewożonych ładunków i powodować dłuższe oczekiwanie przy śluzach.
- Przyroda – wysychające gleby i niższe poziomy wód mogą negatywnie wpływać na rośliny i zwierzęta.
- Przemysł – część przedsiębiorstw potrzebuje dużych ilości wody między innymi do chłodzenia procesów produkcyjnych.
- Mieszkańcy – lokalne władze i przedsiębiorstwa wodociągowe mogą prosić o ograniczenie zużycia wody, szczególnie podczas najgorętszych godzin i okresów największego poboru.
Sytuacja różni się w zależności od regionu
Nie wszystkie części Holandii reagują na suszę w taki sam sposób. Szczególnie podatne są wyżej położone piaszczyste obszary na wschodzie i południu kraju, gdzie możliwości doprowadzania dodatkowej wody z rzek są ograniczone.
Inny problem występuje na zachodzie kraju. Tam w normalnych warunkach można korzystać z dużych ilości wody dostarczanej przez system rzeczny, ale przy niskich przepływach rośnie ryzyko zasalania.
Ograniczone możliwości doprowadzania dodatkowej słodkiej wody występują również między innymi na wyspach Morza Wattowego oraz w Zeelandii.
Kolejne gorące i suche dni mogą ponownie zwiększyć presję na system wodny
Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał przede wszystkim od opadów i temperatur nie tylko w Holandii, lecz również w dorzeczach Renu i Mozy.
Wysokie temperatury przy niewielkiej ilości deszczu oznaczają większe parowanie i rosnące zapotrzebowanie na wodę. Dlatego kolejny dłuższy okres ciepłej i suchej pogody może utrudnić poprawę sytuacji, nawet jeśli wcześniej wystąpią lokalne opady.
KNMI monitoruje suszę między innymi poprzez tzw. neerslagtekort – deficyt opadów. Wskaźnik pokazuje różnicę między ilością opadów a potencjalnym parowaniem. Od 2026 roku KNMI prowadzi ten monitoring również w ujęciu całorocznym, a nie tylko od kwietnia do września.
Aktualną sytuację można sprawdzić bezpośrednio w Droogtemonitor KNMI.
Jak samemu sprawdzić, czy w twojej okolicy obowiązuje zakaz poboru wody?
To ważne, ponieważ ograniczenia związane z suszą mogą być wprowadzane regionalnie przez poszczególne waterschappen, czyli holenderskie zarządy gospodarki wodnej.
Jeżeli korzystasz z wody z rowu, kanału, strumienia lub studni do podlewania ogrodu, działki albo upraw, nie zakładaj automatycznie, że zasady są takie same w całej Holandii. Przed pobraniem większej ilości wody warto sprawdzić komunikaty właściwego waterschap dla swojej miejscowości.
Aktualne informacje o sytuacji w kraju publikuje również Rijkswaterstaat w specjalnym serwisie dotyczącym suszy i niedoboru wody.
Co będzie dalej z suszą w Holandii?
Nie da się obecnie wskazać jednej daty, po której sytuacja wróci do normy. Kluczowe będą opady w Holandii oraz w całych dorzeczach Renu i Mozy. Pojedyncza ulewa może chwilowo poprawić sytuację lokalnie, ale nie musi wystarczyć do odbudowania poziomu wód gruntowych i zwiększenia przepływu dużych rzek.
W przypadku Renu problem jest już wyjątkowo wyraźny. 10 sierpnia średni przepływ przy Lobith spadł do 614 m³/s i pobił rekord z 1947 roku. Rozwój sytuacji na rzece opisujemy osobno w naszym aktualnym materiale o rekordowo małym przepływie Renu.
Dlatego Rijkswaterstaat i regionalne waterschappen nadal monitorują poziomy rzek, kanałów, wód gruntowych oraz jakość wody i mogą wprowadzać kolejne środki tam, gdzie będzie to konieczne.
Dla mieszkańców najważniejsze jest śledzenie lokalnych komunikatów i rozsądne korzystanie z wody. Obecny „faktyczny niedobór wody” nie oznacza, że Holandii kończy się woda pitna, ale pokazuje, że po długim okresie suszy dostępne zasoby słodkiej wody muszą być znacznie dokładniej kontrolowane i dzielone.
Najczęściej zadawane pytania
Czy w Holandii obecnie brakuje wody?
Tak. Holandia znajduje się na poziomie 2, określanym jako „feitelijk watertekort”, czyli faktyczny niedobór wody. Oznacza to konieczność podejmowania dodatkowych działań w celu rozdzielania dostępnej słodkiej wody.
Czy z powodu suszy może zabraknąć wody w kranie?
Obecnie nie. Holenderski rząd informuje, że zaopatrzenie w wodę pitną pozostaje zapewnione. Podczas długotrwałej suszy i upałów przedsiębiorstwa wodociągowe mogą jednak zalecać ograniczenie zużycia w godzinach największego zapotrzebowania.
Dlaczego Twentekanaal jest zamknięty dla statków?
Śluzy w Eefde zostały zamknięte dla żeglugi, ponieważ dostępna woda jest potrzebna do utrzymania bezpiecznego poziomu Twentekanaal. Na odcinku Almelo–De Haandrik spadek poniżej 9,10 m NAP może zagrozić stabilności wału pełniącego funkcję ochrony przeciwpowodziowej.