Aktualizacja 8 września: Iran grozi „wojną gospodarczą”, ruch przez Ormuz nadal spada
Sytuacja w cieśninie Ormuz nadal się zaostrza. We wtorek 8 września Iran zagroził Stanom Zjednoczonym „wojną gospodarczą” i zapowiedział utworzenie nowej morskiej strefy wyłączenia w Zatoce Perskiej. Teheran ma przedstawić szczegółowe zasady oraz mapy wyznaczające obszary objęte nowymi ograniczeniami.
Najnowsze dane pokazują jednocześnie, że ruch przez jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata pozostaje skrajnie niski. Według danych Kpler przytoczonych przez Reuters w poniedziałek przez cieśninę Ormuz przepłynęło zaledwie siedem statków przewożących surowce. Dzień wcześniej było ich osiem.
Iran poinformował również o wystrzeleniu pocisku Qassem Basir w kierunku amerykańskich okrętów operujących w pobliżu cieśniny. Stany Zjednoczone podały, że jednostki uniknęły ataku. Informacji przekazywanych przez strony konfliktu dotyczących przebiegu działań militarnych nie zawsze można niezależnie potwierdzić.
Presja pozostaje widoczna również na rynku ropy. Brent utrzymuje się w pobliżu 97 dolarów za baryłkę, a analitycy coraz uważniej obserwują ryzyko dalszych zakłóceń dostaw z Bliskiego Wschodu. Dłuższe ograniczenie ruchu przez Ormuz może wpływać na ceny surowców, transportu i paliw także w Europie.
Artykuł poniżej został pierwotnie opublikowany 7 września 2026 roku i jest aktualizowany wraz z rozwojem sytuacji.
Ruch statków przez cieśninę Ormuz ponownie spadł do skrajnie niskiego poziomu po kolejnej wymianie ataków między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Według analityków żeglugowych cytowanych w poniedziałek 7 września przez holenderski NOS przez cały weekend cieśninę przekroczyło zaledwie osiem statków transportowych. Napięcie natychmiast odbiło się również na rynku ropy – cena Brent ponownie zbliżyła się do 100 dolarów za baryłkę.
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Każdy kolejny atak na statek zwiększa ryzyko dla armatorów, podnosi koszty ubezpieczeń i może ograniczać dostawy ropy oraz gazu z Zatoki Perskiej. Konsekwencje wydarzeń na Bliskim Wschodzie mogą więc wykraczać daleko poza region.
Przez cieśninę Ormuz przepłynęło tylko osiem statków
W poniedziałek rano NOS poinformował, powołując się na analityków monitorujących ruch morski, że w weekend przez cieśninę Ormuz przepłynęło jedynie osiem statków transportowych.
To kolejny gwałtowny spadek aktywności na szlaku, który już od miesięcy działa znacznie poniżej poziomów obserwowanych przed rozpoczęciem konfliktu.
Reuters informuje, że liczba jednostek przepływających przez cieśninę spadła do najniższego poziomu od maja. Armatorzy coraz ostrożniej podchodzą do wysyłania statków przez akwen, na którym w ostatnich dniach ponownie dochodziło do ataków.
USA uderzyły w irańskie tankowce
Nowa eskalacja rozpoczęła się po amerykańskich atakach na trzy irańskie jednostki przewożące ropę. Stany Zjednoczone przedstawiają działania jako odpowiedź na wcześniejsze ataki Iranu na statki oraz próbę ograniczenia możliwości Teheranu do wykorzystywania transportu ropy w trwającym konflikcie.
Iran poinformował następnie o własnych operacjach odwetowych przeciwko jednostkom związanym ze Stanami Zjednoczonymi oraz statkom, które – według irańskich władz – nie przestrzegały wprowadzonych przez Teheran zasad żeglugi.
Nie wszystkie informacje przekazywane przez strony konfliktu można niezależnie potwierdzić. Associated Press podała między innymi, że amerykańskie wojsko zaprzeczyło irańskim twierdzeniom o trafieniu bezzałogowej jednostki wojskowej USA w cieśninie Ormuz.
Sam fakt kolejnych ataków na jednostki pływające powoduje jednak, że dla komercyjnej żeglugi sytuacja staje się coraz bardziej nieprzewidywalna.
Ropa Brent ponownie blisko 100 dolarów
Reakcja rynku była szybka. W poniedziałek rano cena ropy Brent wzrosła o około 0,8 proc. do około 97 dolarów za baryłkę. Amerykańska ropa WTI kosztowała około 92 dolarów.
To kontynuacja silnych wzrostów z poprzedniego tygodnia. Według Reutersa Brent podrożała w ciągu tygodnia o około 7,8 proc., natomiast WTI o niemal 10 proc.
Rynek obawia się przede wszystkim dalszego ograniczenia podaży. Jeżeli kolejne statki będą omijać cieśninę lub przewoźnicy zdecydują się czasowo wstrzymać transport, dostępność części surowców z Bliskiego Wschodu może ponownie spaść.
Dlaczego cieśnina Ormuz jest tak ważna?
Cieśnina Ormuz znajduje się pomiędzy Iranem a Omanem i łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską oraz Morzem Arabskim. To jeden z najważniejszych punktów na światowej mapie transportu energii.
Przed obecnymi zakłóceniami każdego dnia przez ten stosunkowo wąski szlak transportowano ogromne ilości ropy i produktów naftowych z Arabii Saudyjskiej, Iraku, Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Iranu i innych producentów regionu.
Dane amerykańskiej Energy Information Administration pokazują skalę znaczenia cieśniny. W pierwszej połowie 2025 roku przepływało przez nią średnio około 20,9 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie – równowartość około jednej piątej światowego zużycia płynnych paliw.
W przypadku skroplonego gazu ziemnego znaczenie Ormuz jest równie duże. Przez cieśninę przechodzi znaczna część światowego eksportu LNG, przede wszystkim z Kataru.
W 2026 roku przepływ ropy już dramatycznie spadł
Obecny kryzys nie rozpoczął się w ten weekend. Transport przez Ormuz pozostaje mocno ograniczony od miesięcy.
Według najnowszych danych EIA w czwartym kwartale 2025 roku przez cieśninę transportowano średnio około 21,6 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie. W drugim kwartale 2026 roku było to już tylko około 4,9 mln baryłek dziennie.
Oznacza to spadek o ponad trzy czwarte w stosunku do okresu sprzed konfliktu.
Część producentów próbuje omijać cieśninę za pomocą rurociągów prowadzących do innych portów. Arabia Saudyjska może między innymi przesyłać część ropy rurociągiem East-West w kierunku Morza Czerwonego, a Zjednoczone Emiraty Arabskie dysponują połączeniem prowadzącym do portu Fujairah poza cieśniną.
Alternatywne trasy nie są jednak w stanie zastąpić całej przepustowości Ormuz.
Statki stają się elementem konfliktu
Jednym z najbardziej niepokojących elementów obecnej eskalacji jest coraz wyraźniejsze przenoszenie konfliktu na żeglugę handlową.
Analitycy cytowani przez Reutersa zwracają uwagę, że statki handlowe zaczynają być traktowane nie tylko jako środek transportu, ale również jako narzędzie nacisku gospodarczego i cel działań odwetowych.
To szczególnie poważne zagrożenie dla armatorów. Nawet jednostka, która nie należy bezpośrednio do jednej ze stron konfliktu, może zostać uznana za powiązaną z państwem, firmą lub trasą transportową objętą sankcjami albo ograniczeniami.
Iran rozszerzał już listę statków, którym zabrania przejścia przez cieśninę. Reuters informował na początku września, że na irańskiej czarnej liście znalazło się kilkadziesiąt jednostek, w tym tankowce przewożące ropę, LNG oraz inne produkty energetyczne.
Co może oznaczać kryzys dla Europy?
Największą część ropy transportowanej przez Ormuz odbierają państwa azjatyckie, ale zakłócenia na tym szlaku wpływają na światowy rynek, a więc również na Europę.
Jeżeli ilość dostępnej ropy maleje, importerzy zaczynają konkurować o dostawy z innych kierunków. Może to zwiększać ceny surowca niezależnie od tego, czy konkretna baryłka trafia do Rotterdamu, Singapuru czy Szanghaju.
Dodatkowym problemem są rosnące koszty transportu morskiego i ubezpieczeń. Reuters informuje również o napiętej sytuacji na rynku paliwa wykorzystywanego przez statki. Zapasy w głównych hubach, w tym w regionie Amsterdam–Rotterdam–Antwerp, znajdują się poniżej sezonowych norm.
Dla konsumentów nie oznacza to automatycznie, że ceny paliw na stacjach w Holandii czy Polsce natychmiast gwałtownie wzrosną. Ceny detaliczne zależą także od kursów walut, podatków, marż i sytuacji na europejskim rynku paliw. Dłuższa eskalacja na Bliskim Wschodzie zwiększa jednak ryzyko dalszej presji cenowej.
Iran zapowiada kolejne ograniczenia
Teheran zapowiedział również utworzenie dodatkowej strefy ograniczonego ruchu w rejonie cieśniny. Szczegóły i praktyczne konsekwencje nowych zasad pozostają przedmiotem sporu.
Każde dodatkowe ograniczenie może jednak jeszcze bardziej skomplikować decyzje armatorów dotyczące przejścia przez Ormuz. Firmy muszą brać pod uwagę nie tylko ryzyko militarne, lecz także możliwość zatrzymania jednostki, sankcji, odmowy ubezpieczenia lub gwałtownego wzrostu kosztów polisy.
Najbliższe dni będą kluczowe
Po weekendowej wymianie ataków najważniejszym sygnałem będzie teraz liczba statków, które zdecydują się ponownie przejść przez cieśninę Ormuz.
Jeśli ruch zacznie wracać, presja na ceny ropy może osłabnąć. Kolejne ataki na tankowce lub rozszerzenie ograniczeń żeglugowych mogłyby natomiast doprowadzić do dalszego wycofywania się przewoźników.
W poniedziałek rano rynek wyraźnie zakłada, że zagrożenie pozostaje wysokie. Brent utrzymuje się w pobliżu 97 dolarów, a cieśnina, która przed konfliktem obsługiwała jeden z największych strumieni ropy na świecie, ponownie jest niemal pusta.
RadioPolskaNL będzie aktualizować informacje, jeśli pojawią się nowe dane dotyczące ruchu statków, cen ropy lub kolejnych działań USA i Iranu.
Najczęściej zadawane pytania
Co dzieje się obecnie w cieśninie Ormuz?
Ruch statków ponownie gwałtownie spadł po nowych atakach związanych z konfliktem USA–Iran. Według analityków cytowanych przez NOS w całym weekendzie przez cieśninę przepłynęło tylko osiem statków transportowych.
Dlaczego cieśnina Ormuz jest ważna?
To jeden z najważniejszych światowych szlaków transportu ropy i gazu. Przed obecnym konfliktem przez Ormuz przepływało ponad 20 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie.
Ile kosztuje obecnie ropa Brent?
W poniedziałek 7 września rano ropa Brent kosztowała około 97 dolarów za baryłkę. Cena wzrosła po kolejnej eskalacji ataków na jednostki pływające w regionie.
Czy sytuacja w Ormuz może podnieść ceny paliw w Europie?
Dłuższe ograniczenie dostaw może wywierać presję na światowe ceny ropy i koszty transportu, co z czasem może wpływać również na europejski rynek. Nie oznacza to jednak automatycznego ani natychmiastowego wzrostu cen na stacjach, ponieważ ceny detaliczne zależą od wielu innych czynników.
Czy cieśnina Ormuz jest całkowicie zamknięta?
Nie. Ruch nie został całkowicie zatrzymany, ale jest bardzo ograniczony. W ostatni weekend przepłynęła tam niewielka liczba statków, a armatorzy oceniają ryzyko przed wysłaniem kolejnych jednostek.
Źródła: NOS; Reuters – rynek ropy i ataki na statki; U.S. Energy Information Administration; Associated Press.
Ostatnia aktualizacja: 7 września 2026 r.