Przejdź do treści
RADIO NA ŻYWO
Radio Polska NL nadaje 24/7 — polska muzyka, informacje i wydarzenia z Holandii

„Jeszcze tylko jeden scroll”. Jak social media zatrzymują nas przy ekranie — i dlaczego dzieci są w centrum sporu

Młoda kobieta korzystająca ze smartfona w łóżku w nocy
Niekończący się scroll, powiadomienia i rekomendacje mogą sprawiać, że trudno zakończyć korzystanie z aplikacji, szczególnie wieczorem.

W skrócie

30 sekund
  • 📱 Social media coraz częściej są projektowane tak, by trudno było je odłożyć. Niekończący się scroll, autoplay, powiadomienia, lajki i algorytmy rekomendacji mogą wzmacniać nawyk ciągłego sprawdzania aplikacji.
  • ⚖️ Meta znalazła się pod ogromną presją prawną w USA, a Komisja Europejska bada, czy konstrukcja Facebooka, Instagrama i TikToka nie narusza przepisów przez mechanizmy sprzyjające kompulsywnemu korzystaniu.
  • 🧠 Nie chodzi jednak o prosty schemat „lajk = dopamina = uzależnienie”. Znaczenie mają m.in. oczekiwanie na nagrodę, reakcje społeczne, nawyk i nieprzewidywalność tego, co zobaczymy po kolejnym przesunięciu ekranu.
  • 👧 Największe obawy dotyczą dzieci i nastolatków. WHO wskazuje, że część młodzieży wykazuje oznaki problematycznego korzystania z social mediów.
  • 🇳🇱 Holandia zaleca, by z mediami społecznościowymi poczekać do 15. roku życia i chce wspólnej europejskiej granicy wieku.
  • ❓ Pytanie pozostaje otwarte: ograniczać dostęp młodzieży do social mediów, mocniej regulować platformy czy przede wszystkim uczyć świadomego korzystania z internetu?

Miałeś sprawdzić jedną wiadomość. Kilkanaście minut później nadal przewijasz ekran. Kolejny film, kolejne powiadomienie, jeszcze jeden post. To, co przez lata wydawało się po prostu cechą mediów społecznościowych, coraz częściej staje się przedmiotem badań, regulacji i procesów sądowych. W USA Meta zgodziła się na wielomiliardową ugodę dotyczącą ochrony dzieci, a Komisja Europejska bada konstrukcję Facebooka, Instagrama i TikToka pod kątem mechanizmów mogących prowadzić do kompulsywnego korzystania. Holandia idzie jeszcze dalej i chce europejskiej granicy wieku dla social mediów.

Problem nie sprowadza się jednak do prostego hasła „Facebook daje zastrzyk dopaminy”. Mechanizm jest znacznie bardziej złożony. Lajki, powiadomienia, automatycznie odtwarzane filmy, niekończący się feed i algorytmy rekomendacji mogą tworzyć środowisko, w którym bardzo łatwo jest zacząć korzystać z aplikacji, a znacznie trudniej znaleźć moment, żeby ją zamknąć.

Spis treści

Meta i miliardy dolarów za spór o bezpieczeństwo dzieci

Jednym z najważniejszych momentów w trwającej od lat debacie wydarzył się w Stanach Zjednoczonych. W sierpniu 2026 roku Meta, właściciel Facebooka i Instagrama, zgodziła się na wielostanową ugodę, której wartość może sięgnąć około 17,1 miliarda dolarów.

Sprawa wyrosła z pozwów, w których amerykańskie stany zarzucały firmie między innymi projektowanie Instagrama w sposób sprzyjający kompulsywnemu korzystaniu przez dzieci i nastolatków, niewystarczające informowanie o potencjalnych zagrożeniach oraz problemy związane z ochroną najmłodszych użytkowników.

Ugoda nie oznacza prostego sądowego stwierdzenia, że „Facebook uzależnia”. Meta nie przyznała się do zarzucanych działań. Znacznie ważniejsze jest jednak to, na jakie zmiany firma zgodziła się w odniesieniu do kont nastolatków.

  • domyślny łączny limit korzystania z Facebooka i Instagrama przez nastolatków,
  • obowiązkowe przerwy podczas dłuższego korzystania,
  • nocna blokada dostępu,
  • ograniczenie powiadomień w godzinach szkolnych,
  • silniejsze mechanizmy ustalania wieku użytkownika,
  • większa kontrola nad sposobem działania feedu i rekomendacji,
  • ograniczenie części filtrów związanych z wyglądem,
  • ograniczenie widoczności liczników polubień dla młodych użytkowników,
  • rozbudowane narzędzia kontroli rodzicielskiej.

Sam fakt, że właśnie takie elementy znalazły się w porozumieniu, pokazuje, jak bardzo zmieniła się dyskusja o social mediach. Coraz rzadziej chodzi wyłącznie o to, jakie treści widzą dzieci. Coraz częściej pytanie brzmi również: w jaki sposób sama aplikacja została zaprojektowana?

Europa również patrzy na konstrukcję aplikacji

To nie jest wyłącznie amerykański spór.

W lipcu 2026 roku Komisja Europejska wstępnie uznała, że konstrukcja Facebooka i Instagrama może naruszać unijny Akt o usługach cyfrowych, czyli Digital Services Act (DSA). Komisja wskazała między innymi na niekończące się przewijanie, autoodtwarzanie treści, powiadomienia push i mocno spersonalizowane systemy rekomendacji.

Podobne wstępne ustalenia Komisja przedstawiła wcześniej wobec TikToka. W tym przypadku unijny organ użył wprost określenia „addictive design”, czyli konstrukcji mogącej sprzyjać zachowaniom przypominającym kompulsywne korzystanie.

Trzeba podkreślić słowo „wstępnie”. Postępowania regulacyjne nie są tym samym co prawomocne orzeczenia sądu. Pokazują jednak wyraźnie, że sposób projektowania aplikacji stał się problemem regulacyjnym, a nie tylko przedmiotem dyskusji rodziców i psychologów.

Co właściwie zatrzymuje nas przy ekranie?

Żadna pojedyncza funkcja nie powoduje automatycznie, że użytkownik się „uzależni”. Problem pojawia się w połączeniu wielu drobnych mechanizmów, które ograniczają naturalne momenty zakończenia korzystania z aplikacji i stale dostarczają nowych bodźców.

Niekończący się scroll

Gazeta ma ostatnią stronę. Program telewizyjny ma napisy końcowe. Rozdział książki się kończy.

Feed mediów społecznościowych może nie kończyć się nigdy.

Po przesunięciu palcem pojawia się kolejny materiał, a następnie następny. Użytkownik nie musi podjąć świadomej decyzji: „chcę zobaczyć jeszcze dziesięć rzeczy”. Wystarczy powtarzać jeden prosty ruch.

Autoplay

Podobnie działa automatyczne odtwarzanie. Gdy jeden film się kończy, kolejny rozpoczyna się bez konieczności podejmowania decyzji przez użytkownika. Moment, w którym trzeba byłoby nacisnąć „play” i świadomie wybrać dalsze oglądanie, znika.

Powiadomienia

Telefon leży na stole. Pojawia się dźwięk, wibracja albo czerwony znacznik. Ktoś polubił zdjęcie? Napisał wiadomość? Pojawił się nowy film? Czy wydarzyło się coś ważnego?

Powiadomienie przerywa inną czynność i tworzy powód, żeby ponownie otworzyć aplikację. Czasami czeka tam rzeczywiście ważna wiadomość. Innym razem tylko kolejna rekomendacja.

Algorytm rekomendacji

Współczesny feed nie musi być zwykłą chronologiczną listą wpisów znajomych. Platforma może wybierać materiały na podstawie wcześniejszych zachowań użytkownika: tego, co oglądał, co polubił, przy czym zatrzymał się dłużej i co pominął.

Im lepiej system przewiduje zainteresowania użytkownika, tym większa szansa, że następny materiał okaże się wystarczająco interesujący, aby zostać jeszcze chwilę.

Lajki, komentarze i liczby

Do tego dochodzi coś niezwykle ważnego dla człowieka: reakcja innych ludzi.

Czy ktoś odpowiedział? Ile osób polubiło zdjęcie? Dlaczego poprzedni post dostał 80 reakcji, a ten tylko 12? Czy ktoś zaczął mnie obserwować?

Informacja społeczna zostaje sprowadzona do natychmiastowej i łatwo mierzalnej liczby.

Czy naprawdę chodzi o dopaminę?

W dyskusjach o social mediach często pojawia się zdanie: „dostajesz lajka, mózg wyrzuca dopaminę i się uzależniasz”. To atrakcyjne wyjaśnienie, ale nauka jest bardziej skomplikowana.

Dopamina uczestniczy między innymi w procesach motywacji, uczenia się, przewidywania nagrody i kierowania zachowaniem. Nie jest po prostu „hormonem szczęścia”, a pojedynczego polubienia nie można traktować jak automatycznej dawki substancji uzależniającej.

Badania neuroobrazowe pokazują natomiast, że pozytywna informacja społeczna w rodzaju lajków angażuje obszary mózgu związane z przetwarzaniem nagrody. Systematyczny przegląd badań nad funkcją „Like” wskazuje między innymi na aktywność struktur związanych z przetwarzaniem nagród i informacji społecznych.

Szczególnie interesująca jest nieprzewidywalność nagrody. Otwierając aplikację, nie wiemy, czy zobaczymy nudny post, wiadomość od znajomego, dziesiątki reakcji pod własnym zdjęciem czy film idealnie odpowiadający naszym zainteresowaniom.

Nie każda kolejna próba jest nagradzana tak samo. Właśnie taka zmienność może wzmacniać nawyk ponownego sprawdzania aplikacji.

Dlatego bardziej precyzyjne jest stwierdzenie, że media społecznościowe mogą wykorzystywać mechanizmy uczenia się opartego na nagrodzie i oczekiwaniu na informację społeczną, niż proste hasło: „lajki uzależniają dopaminą”.

Lajk wygląda niewinnie. Dlaczego ma znaczenie?

Polubienie jest prostym symbolem. Jednak dla użytkownika może być także mierzalnym sygnałem akceptacji społecznej.

Badania prowadzone wśród nastolatków wykazały, że zdjęcia przedstawione jako posiadające dużą liczbę polubień częściej otrzymywały kolejne polubienia od badanych. Obserwowano również reakcje w obszarach mózgu związanych z przetwarzaniem nagrody i wpływem społecznym.

Nie oznacza to, że każdy nastolatek publikujący zdjęcie będzie miał problem z mediami społecznościowymi. Pokazuje natomiast, że licznik reakcji nie jest psychologicznie neutralnym elementem interfejsu.

Właśnie dlatego w amerykańskim porozumieniu z Meta znalazło się ograniczenie widocznych liczników polubień i części funkcji zwiększających porównywanie się młodych użytkowników z innymi.

Dlaczego dzieci i nastolatki są w centrum sporu?

Dyskusja nie dotyczy wyłącznie liczby godzin przed ekranem.

Okres dojrzewania to czas, w którym relacje z rówieśnikami, akceptacja grupy, porównywanie się z innymi i opinia otoczenia mają szczególne znaczenie. Media społecznościowe potrafią przenieść te procesy na ekran i sprawić, że są obecne praktycznie przez całą dobę.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia z badania HBSC oznaki problematycznego korzystania z mediów społecznościowych wykazywało 11 proc. badanych nastolatków w Europie, Azji Centralnej i Kanadzie. W 2018 roku było to 7 proc. WHO definiuje problematyczne używanie poprzez objawy przypominające zachowania uzależnieniowe, między innymi trudności z kontrolowaniem korzystania i zaniedbywanie innych aktywności.

Jednocześnie warto zachować proporcje. Intensywne korzystanie z social mediów nie jest automatycznie zaburzeniem. Dla młodych ludzi internet jest również miejscem kontaktu z przyjaciółmi, rozrywki, zdobywania informacji, rozwijania zainteresowań i budowania społeczności.

Problem zaczyna się wtedy, gdy korzystanie przestaje być łatwe do kontrolowania albo wypiera sen, ruch, szkołę, relacje rodzinne i inne codzienne aktywności.

W Holandii pierwszy smartfon pojawia się średnio około 10. roku życia

Debata jest szczególnie aktualna w Holandii.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie holenderskiego rządu wynikało, że dzieci w wieku 10–15 lat otrzymują pierwszy smartfon średnio około 10. roku życia. Połowa badanych natrafiała w internecie na materiały, które wywoływały u nich strach albo smutek.

Pisaliśmy o tym wcześniej w naszym Wieczornym Przeglądzie Holandii z 25 sierpnia. Holenderskie władze zachęcały wtedy rodziców, aby rozmowy z dziećmi o internecie zaczynać wcześniej i nie ograniczać ich jedynie do zakazów.

Holandia chce granicy 15 lat dla social mediów

Holenderskie podejście staje się jednak coraz bardziej zdecydowane.

Rząd w Hadze opowiada się za wprowadzeniem wspólnej europejskiej minimalnej granicy wieku dla mediów społecznościowych. W Holandii obowiązuje już oficjalne zalecenie, aby z platformami takimi jak Instagram, TikTok czy Snapchat zaczekać do 15. roku życia.

11 września 2026 roku Holandia wraz z Hiszpanią przekazała Komisji Europejskiej propozycje dotyczące stworzenia takiego systemu na poziomie całej Unii Europejskiej.

Nie oznacza to, że w Holandii obowiązuje obecnie prawny zakaz korzystania z social mediów przez osoby poniżej 15 lat. To ważne rozróżnienie. Szerzej opisaliśmy je w materiale „Holandia chce ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów. W grze granica 15 lat”.

Holenderski rząd argumentuje, że dopóki platformy nie są wystarczająco bezpieczne dla dzieci, potrzebne są dodatkowe zabezpieczenia. Jednocześnie przyznaje, że skuteczna kontrola wieku rodzi własne problemy: może ingerować w prywatność użytkowników i wymagać przetwarzania informacji pozwalających ustalić ich wiek.

Dlatego Haga chce rozwiązania, które potwierdzałoby jedynie, czy użytkownik przekroczył wymagany próg wieku, bez przekazywania platformie zbędnych danych osobowych.

Problemem jest nie tylko czas spędzony przed ekranem

Kolejne pytanie brzmi: co dziecko widzi podczas tego czasu?

Algorytmy rekomendacji decydują dziś o ogromnej części materiałów wyświetlanych użytkownikom. To oznacza, że debata o social mediach dotyczy również dezinformacji, przemocy, treści promujących zaburzenia odżywiania, ryzykownych zachowań czy materiałów mogących wywoływać lęk.

Ten problem pojawia się także w rozmowach z samą młodzieżą. Podczas niedawnej konferencji CIVEX w Limburgii młodzi mieszkańcy regionu rozmawiali z europejskimi samorządowcami między innymi o dezinformacji w mediach społecznościowych i jej wpływie na młodych ludzi.

Zakazać social mediów dzieciom czy nauczyć z nich korzystać?

Tu nie ma prostej odpowiedzi.

Zwolennicy granicy wieku wskazują, że odpowiedzialności nie można przerzucać wyłącznie na rodziców. Jeśli platforma została zaprojektowana tak, aby maksymalnie ułatwiać ciągłe korzystanie, kilkunastoletni użytkownik konkuruje nie tylko ze swoją własną samokontrolą, ale również z systemem rozwijanym przez zespoły projektantów, analityków danych i algorytmy uczące się jego zachowania.

Z drugiej strony prosty zakaz również nie rozwiązuje wszystkich problemów. Dzieci mogą podawać fałszywy wiek, korzystać z kont innych osób albo przenieść się do mniej kontrolowanych usług. Zbyt agresywna weryfikacja wieku może natomiast oznaczać konieczność przekazywania kolejnych danych o użytkownikach.

Jest jeszcze edukacja. Młody człowiek prędzej czy później będzie funkcjonował w cyfrowym świecie. Umiejętność rozpoznawania manipulacji, kontrolowania powiadomień, świadomego wybierania źródeł informacji i odkładania telefonu jest więc kompetencją podobną do innych umiejętności potrzebnych w dorosłym życiu.

Prawdopodobnie dlatego coraz częściej pojawia się rozwiązanie pośrednie: większa odpowiedzialność platform, rozsądne ograniczenia dla najmłodszych oraz edukacja dzieci i rodziców zamiast pozostawienia całego problemu jednej ze stron.

Co rodzice mogą zrobić już teraz?

Niezależnie od tego, czy europejska granica 15 lat rzeczywiście stanie się prawem, rodzice nie muszą czekać na decyzje Brukseli.

  • Wyłącz zbędne powiadomienia. Nie każda reakcja, rekomendacja czy nowy film wymaga natychmiastowego alertu.
  • Nie zabieraj telefonu do sypialni. Nocne korzystanie z aplikacji jest jednym z powodów, dla których regulatorzy chcą wprowadzać ograniczenia godzinowe dla nastolatków.
  • Sprawdź ustawienia czasu ekranowego. Android i iPhone pozwalają sprawdzić rzeczywisty czas korzystania z poszczególnych aplikacji.
  • Rozmawiaj także o tym, co w internecie jest fajne. Dziecko chętniej opowie o trudnej sytuacji, jeśli rozmowa o sieci nie oznacza automatycznie zakazu.
  • Rozmawiaj o algorytmie. Warto wyjaśnić, że to, co pojawia się na ekranie, nie jest neutralnym obrazem świata, lecz wynikiem działania systemu rekomendacji.
  • Ustal zasady wspólnie. Limit uzgodniony razem z nastolatkiem ma inną wartość niż nagłe odebranie telefonu po konflikcie.
  • Dawaj przykład. Trudno wymagać od dziecka odłożenia telefonu przy kolacji, jeśli dorośli przez cały posiłek sprawdzają własne ekrany.

A może problem dotyczy również dorosłych?

Choć regulacje skupiają się przede wszystkim na dzieciach, mechanizmy projektowania aplikacji nie znikają w dniu 18. urodzin.

Dorosły użytkownik również reaguje na powiadomienia, społeczną akceptację, rekomendacje oraz ciągły dopływ nowych informacji. Różnica polega między innymi na dojrzałości procesów odpowiedzialnych za kontrolę zachowania i większej możliwości świadomego podejmowania decyzji.

Warto więc czasem przeprowadzić prosty eksperyment. Otworzyć ustawienia telefonu i sprawdzić, ile razy w ciągu dnia uruchamiamy Facebooka, Instagrama, TikToka czy YouTube. Nie po to, żeby uznać każdą minutę za straconą, lecz żeby odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:

Czy to ja zdecydowałem, że chcę teraz otworzyć aplikację, czy po prostu zrobiłem to automatycznie?

Ta różnica może być ważniejsza niż sam licznik czasu ekranowego.

Social media nie muszą być złe. Ich projekt nie musi być jednak neutralny

Facebook, Instagram, TikTok, YouTube i inne platformy dały ludziom możliwości, które jeszcze kilkanaście lat temu były trudne do wyobrażenia. Pozwalają utrzymywać kontakt z rodziną na drugim końcu Europy, poznawać ludzi o podobnych zainteresowaniach, zdobywać wiedzę, prowadzić biznes i uczestniczyć w życiu społecznym.

Dlatego dyskusja nie powinna sprowadzać się do stwierdzenia, że „social media są złe”.

Znacznie ważniejsze pytanie brzmi: czy platformy powinny mieć prawo wykorzystywać wszystkie dostępne mechanizmy zwiększające zaangażowanie również wtedy, gdy użytkownikiem jest dziecko?

Amerykańskie procesy, zmiany uzgodnione przez Meta, dochodzenia Komisji Europejskiej i propozycja Holandii pokazują, że regulatorzy coraz częściej odpowiadają: nie.

A debata dopiero się zaczyna.

Co o tym sądzisz?

Czy dzieci i młodzież powinny mieć ograniczony dostęp do mediów społecznościowych? Czy granica 15 lat proponowana przez Holandię ma sens? A może zamiast zakazów potrzebujemy przede wszystkim lepszej edukacji i większej odpowiedzialności platform?

Napisz swoją opinię w komentarzu na naszych profilach społecznościowych. Chcemy poznać również zdanie Polaków mieszkających w Holandii — rodziców, ale także samych młodych użytkowników internetu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Facebook i Instagram zostały oficjalnie uznane za uzależniające?

Nie w takim prostym znaczeniu. Amerykańskie stany zarzucały Meta stosowanie rozwiązań sprzyjających kompulsywnemu korzystaniu przez młodych użytkowników, a firma zawarła wielomiliardową ugodę obejmującą duże zmiany w kontach nastolatków. Meta nie przyznała się do zarzucanych działań. Komisja Europejska w lipcu 2026 roku przedstawiła natomiast wstępne ustalenie, że konstrukcja Facebooka i Instagrama może naruszać DSA ze względu na ryzyka związane z mechanizmami zwiększającymi zaangażowanie. Postępowanie europejskie nie jest jeszcze ostatecznym rozstrzygnięciem.

Czy lajki powodują wyrzut dopaminy?

To popularne uproszczenie. Badania wskazują, że społeczna akceptacja i reakcje takie jak lajki angażują obszary mózgu związane z przetwarzaniem nagrody. Nie oznacza to jednak, że każde polubienie można traktować jako prostą „dawkę dopaminy” prowadzącą do uzależnienia. Znaczenie mają również oczekiwanie na nagrodę, nawyk, kontekst społeczny i indywidualne cechy użytkownika.

Czy w Holandii social media są zakazane dla dzieci poniżej 15 lat?

Nie. W Holandii 15 lat jest obecnie oficjalnym zalecanym wiekiem rozpoczęcia korzystania z platform społecznościowych takich jak Instagram czy TikTok. Holenderski rząd chce jednak wprowadzenia możliwej do egzekwowania minimalnej granicy wieku na poziomie całej Unii Europejskiej.

Czy problematyczne korzystanie z social mediów jest częste wśród młodzieży?

Według badania HBSC prowadzonego we współpracy z WHO oznaki problematycznego korzystania z mediów społecznościowych wykazywało 11 proc. nastolatków objętych badaniem w Europie, Azji Centralnej i Kanadzie. Nie oznacza to, że 11 proc. młodzieży ma klinicznie rozpoznane „uzależnienie od social mediów”. WHO mówi o wzorcu problematycznego używania i objawach przypominających zachowania uzależnieniowe.

Czy ograniczenie czasu wystarczy?

Nie zawsze. Liczy się również pora korzystania, rodzaj oglądanych treści, wpływ na sen, szkołę i relacje oraz to, czy dziecko potrafi samo przerwać korzystanie. Dlatego zalecenia dla rodziców coraz częściej dotyczą nie tylko liczby godzin, ale również rozmowy, wspólnych zasad i jakości cyfrowych doświadczeń.


Źródła

  • Komisja Europejska – ustalenia dotyczące konstrukcji Facebooka i Instagrama w ramach Digital Services Act.
  • Komisja Europejska – postępowanie dotyczące konstrukcji TikToka.
  • Minnesota Attorney General – informacje o ugodzie stanów USA z Meta i zmianach dotyczących kont młodych użytkowników.
  • World Health Organization / HBSC – dane dotyczące problematycznego korzystania z mediów społecznościowych przez nastolatków.
  • Rijksoverheid – holenderskie wytyczne dotyczące zdrowego korzystania z ekranów i zalecanego wieku 15 lat.
  • Rijksoverheid – stanowisko Holandii z 11 września 2026 r. dotyczące europejskiej minimalnej granicy wieku dla mediów społecznościowych.
  • Badania naukowe dotyczące reakcji mózgu na społeczną informację zwrotną i funkcję „Like”, indeksowane w PubMed/PMC.

Ostatnia aktualizacja: 14 września 2026 r.

Na bieżąco

Najnowsze wiadomości