Jedna osoba zginęła, a kilkanaście zostało rannych po zderzeniu pociągu PKP Intercity z ciężarówką w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg relacji Lublin Główny – Szczecin Główny wykoleił się po uderzeniu na przejeździe kolejowym. W nocy prokuratorzy zakończyli oględziny miejsca katastrofy i zabezpieczyli między innymi rejestrator oraz monitoring z kabiny maszynisty. Rząd zapowiada jednocześnie zaostrzenie kar za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle.
Do poważnego wypadku doszło w środę 9 września około godziny 11:25 w miejscowości Sokolniki Suche w województwie mazowieckim, niedaleko Przysuchy.
Pociąg PKP Intercity „Koziołek”, jadący z Lublina Głównego do Szczecina Głównego, zderzył się na przejeździe kolejowo-drogowym z samochodem ciężarowym. Po uderzeniu lokomotywa i część składu wypadły z torów.
Służby informowały o około 20 osobach poszkodowanych. Wśród najciężej rannych znaleźli się maszynista, kierowca ciężarówki oraz pasażerowie pociągu. Jednej z ciężko rannych pasażerek nie udało się uratować.
Co wydarzyło się w Sokolnikach Suchych?
Do zderzenia doszło na przejeździe wyposażonym w sygnalizację świetlną. Według wstępnych ustaleń śledczych ciężarówka wjechała na przejazd pomimo nadawanego sygnału zakazującego wjazdu.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekazał w środę, że sygnalizacja na przejeździe była sprawna. Według jego relacji kierowca ciężarówki miał powiedzieć po wypadku, że oślepiło go słońce. Nie oznacza to jednak, że została już ustalona oficjalna przyczyna katastrofy – tę mają określić śledczy oraz eksperci badający zdarzenie.
Pociąg poruszał się z dużą prędkością. Według informacji przekazanych przez wiceministra infrastruktury skład jechał około 117 km/h i ważył około 400 ton.
Siła uderzenia była ogromna. Lokomotywa oraz część wagonów wykoleiły się, a na miejsce skierowano dziesiątki zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jedna pasażerka nie żyje
Pociągiem podróżowało około 120 osób. Początkowo służby informowały o czterech osobach w stanie ciężkim. Byli wśród nich maszynista, kierowca samochodu ciężarowego oraz pasażerowie.
Jedna z ciężko rannych pasażerek zmarła po wypadku. Pozostałe osoby poszkodowane zostały objęte pomocą medyczną, a część z nich przewieziono do szpitali.
Po katastrofie ruch kolejowy na odcinku pomiędzy Wolanowem a Przysuchą został wstrzymany. PKP Intercity organizowało dla pasażerów komunikację zastępczą oraz wprowadziło honorowanie biletów w wybranych pociągach innych przewoźników.
Prokuratura zabezpieczyła rejestrator z kabiny maszynisty
W nocy z 9 na 10 września prokuratorzy zakończyli czynności procesowe na miejscu katastrofy. To najnowszy rozwój w tej sprawie.
Śledczy zabezpieczyli między innymi rejestrator znajdujący się w kabinie maszynisty oraz materiał z monitoringu lokomotywy. Nagrania mają pomóc w dokładnym odtworzeniu ostatnich chwil przed zderzeniem i ustaleniu przebiegu wypadku.
Podczas dokumentowania miejsca katastrofy wykorzystano także policyjnego drona oraz specjalistyczny skaner. Urządzenie pozwala stworzyć dokładny trójwymiarowy obraz miejsca zdarzenia, który później mogą analizować biegli.
W oględzinach uczestniczyli między innymi policjanci, prokurator specjalizujący się w katastrofach komunikacyjnych, biegły z zakresu kolejnictwa oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.
Śledztwo przejmuje Prokuratura Okręgowa w Radomiu
Decyzją prokuratora okręgowego dalsze śledztwo będzie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym i kolejowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, której następstwem była śmierć człowieka.
Na tym etapie śledztwa nie przesądza to jeszcze o odpowiedzialności konkretnej osoby. Prokuratura będzie analizować zabezpieczone nagrania, ślady z miejsca zdarzenia, stan techniczny infrastruktury oraz zeznania świadków.
Rząd chce zaostrzyć kary na przejazdach kolejowych
Katastrofa wywołała również reakcję rządu. Premier Donald Tusk zapowiedział rozpoczęcie pilnych prac nad znacznie surowszymi przepisami dla kierowców, którzy ignorują czerwone światło lub inne zabezpieczenia na przejazdach kolejowych.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że przygotowywane rozwiązania mają między innymi przewidywać utratę prawa jazdy na trzy miesiące za wjazd na przejazd drogowo-kolejowy przy czerwonym świetle.
Zapowiadane zmiany mają również dotyczyć przypadków, w których złamanie przepisów prowadzi do poważnego zagrożenia lub katastrofy. Minister mówił o zmianach w przepisach karnych, które pozwoliłyby znacznie surowiej traktować takie zachowania.
Maszyniści również domagają się zmian
Po środowej tragedii zareagował również Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce. Jego przedstawiciele zapowiedzieli protest, wskazując na kolejne niebezpieczne sytuacje na przejazdach kolejowych.
Problem nie dotyczy wyłącznie infrastruktury. Nawet przejazd wyposażony w sprawną sygnalizację nie jest w stanie zapobiec wypadkowi, jeżeli kierowca zignoruje czerwone światło i znajdzie się na torach przed nadjeżdżającym pociągiem.
Rejestrator może pomóc odtworzyć sekundy przed katastrofą
Kluczowe dla śledczych będą teraz materiały zabezpieczone w lokomotywie oraz dokładna dokumentacja miejsca wypadku. Pozwolą one ustalić między innymi prędkość pociągu, moment pojawienia się ciężarówki na przejeździe oraz reakcję maszynisty.
Osobno swoje postępowanie dotyczące przyczyn i przebiegu zdarzenia prowadzą specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem ruchu kolejowego.
Na pełne ustalenie przyczyn katastrofy trzeba więc jeszcze poczekać. Wstępne informacje wskazują na wjazd ciężarówki na przejazd przy działającej sygnalizacji, ale ostateczne wnioski będą należały do śledczych i komisji badającej wypadek.
FAQ – katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych
Gdzie doszło do katastrofy kolejowej?
Do wypadku doszło 9 września 2026 roku w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim, niedaleko Przysuchy.
Jaki pociąg uczestniczył w wypadku?
Był to pociąg PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin Główny.
Ile osób zostało poszkodowanych?
Służby informowały o około 20 osobach poszkodowanych. Jedna z ciężko rannych pasażerek zmarła. Wśród poważnie rannych byli także maszynista i kierowca ciężarówki.
Czy sygnalizacja na przejeździe działała?
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Infrastruktury sygnalizacja świetlna na przejeździe była sprawna. Wstępne ustalenia wskazują, że ciężarówka wjechała na przejazd mimo sygnału zakazującego wjazdu.
Co zabezpieczyła prokuratura?
Śledczy zabezpieczyli między innymi rejestrator z kabiny maszynisty oraz nagrania z monitoringu lokomotywy. Miejsce katastrofy zostało również udokumentowane przy użyciu drona i skanera 3D.
Czy po wypadku mają zmienić się przepisy?
Rząd zapowiedział pilne zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach kolejowych. Jedną z propozycji jest zatrzymywanie prawa jazdy na trzy miesiące kierowcom wjeżdżającym na przejazd przy czerwonym świetle.
Źródła
- WP / PAP – nocny komunikat prokuratury, zabezpieczony rejestrator i przebieg śledztwa
- TVN24 – przebieg katastrofy w Sokolnikach Suchych i ustalenia służb
- TVN24 – informacje o sygnalizacji na przejeździe i relacji kierowcy
- TVN24 – zapowiedź zaostrzenia przepisów przez premiera
- RMF24 – informacje o poszkodowanych i działaniach ratowniczych