Od 1 września 2026 roku kierowcy w Polsce ponownie tankują bez ochrony rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Wygasła obniżona 8-procentowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy, a podatek wrócił do 23 procent. Jednocześnie przestały obowiązywać ustalane przez Ministerstwo Energii maksymalne ceny paliw. Pierwsze dane ze stacji pokazują wyraźne podwyżki, a eksperci przewidują, że ceny benzyny i diesla w pierwszych dniach września mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Program „Ceny Paliwa Niżej”, znany jako CPN, został ponownie uruchomiony 17 sierpnia i od początku miał charakter czasowy. Rząd zdecydował się na jego przywrócenie na ostatnie dwa tygodnie wakacji, kiedy na polskich drogach występuje szczególnie duży ruch związany z wyjazdami i powrotami z urlopów.
Mechanizm obowiązywał dokładnie do 31 sierpnia. Wraz z początkiem września zakończyła się zarówno preferencyjna stawka podatku, jak i państwowe limity cen detalicznych.
Co dokładnie zmieniło się 1 września?
Druga odsłona programu CPN opierała się na dwóch podstawowych mechanizmach, które miały ograniczyć wysokość rachunków kierowców przy dystrybutorach.
- VAT na benzynę i olej napędowy został czasowo obniżony z 23 do 8 procent,
- Minister Energii wyznaczał maksymalne ceny detaliczne, których stacje nie mogły przekraczać.
Oba rozwiązania wygasły wraz z końcem 31 sierpnia. Od 1 września do ceny paliwa ponownie doliczany jest podstawowy 23-procentowy VAT, a stacje nie są już ograniczone rządowym limitem ceny detalicznej.
Nie oznacza to jednak, że na każdej stacji paliwo musi podrożeć dokładnie o tę samą kwotę. Ceny zależą również od kosztów zakupu paliwa przez operatora, cen hurtowych, marż, kursu złotego oraz sytuacji na światowym rynku ropy.
Ostatnie ceny przed zakończeniem programu CPN
W ostatnim okresie obowiązywania programu, obejmującym weekend i poniedziałek 31 sierpnia, maksymalna cena benzyny Pb95 wynosiła 6,64 zł za litr. W przypadku benzyny Pb98 limit wynosił 7,46 zł, natomiast oleju napędowego 7,31 zł za litr.
Były to ceny maksymalne. Poszczególne stacje mogły sprzedawać paliwo taniej, ale nie mogły przekroczyć poziomu określonego w ramach programu.
Dla porównania, kiedy 17 sierpnia uruchamiano drugą odsłonę CPN, maksymalna cena Pb95 wynosiła 6,41 zł, Pb98 – 7,20 zł, a oleju napędowego – 7,37 zł. O cenach obowiązujących na początku programu pisaliśmy wcześniej w RadioPolskaNL.
Ceny wzrosły już w nocy z 31 sierpnia na 1 września
Pierwsze informacje z polskich stacji pokazują, że zakończenie programu szybko znalazło odzwierciedlenie na pylonach cenowych. Na części stacji podwyżki pojawiły się już po północy.
Ekonomista Rafał Mundry opublikował rano przykłady zmian, w których olej napędowy podrożał o około 1,11 zł na litrze, benzyna Pb95 o 1,20 zł, a Pb98 o około 1,22 zł. Są to przykłady z konkretnych stacji, a nie średnie ceny dla całego kraju, pokazują jednak skalę możliwej korekty po zakończeniu rządowej osłony.
Według pierwszych doniesień na niektórych stacjach cena oleju napędowego przekroczyła już 8 zł za litr.
Pełniejszy obraz rynku będzie można ocenić dopiero po zebraniu danych z większej liczby stacji. Ceny różnią się bowiem nie tylko między sieciami, lecz także pomiędzy regionami, autostradami, dużymi miastami i mniejszymi miejscowościami.
Ile może kosztować paliwo we wrześniu?
Analitycy Biura Reflex przewidywali przed zakończeniem programu, że powrót podstawowej stawki VAT może oznaczać wzrost cen paliw o około 60–90 groszy na litrze.
Według prognozy Reflex średnia cena benzyny Pb95 w tygodniu na przełomie sierpnia i września może znaleźć się w okolicach 7,35 zł za litr. W przypadku benzyny Pb98 prognoza wskazuje około 8,19 zł, a oleju napędowego około 8,09 zł za litr.
Nieco wyższe poziomy przewidują analitycy e-petrol.pl. Według ich szacunków benzyna Pb95 może kosztować w najbliższych dniach około 7,38–7,51 zł za litr, a diesel około 8,19–8,33 zł.
Są to prognozy, a nie urzędowo ustalone ceny. Po zakończeniu CPN nie ma już jednej maksymalnej stawki obowiązującej wszystkie stacje w Polsce.
Przed końcem CPN kierowcy ruszyli na stacje
Perspektywa podwyżek spowodowała wzrost zainteresowania tankowaniem jeszcze przed zakończeniem programu. W niedzielę i poniedziałek część kierowców próbowała zatankować pełny bak po obowiązujących jeszcze niższych cenach.
Media informowały o kolejkach na niektórych stacjach, a lokalnie pojawiały się również informacje o czasowej niedostępności części paliw. Z punktu widzenia kierowcy oszczędność była łatwa do policzenia – przy różnicy wynoszącej około 1 zł na litrze zatankowanie 50-litrowego zbiornika przed końcem programu oznaczało około 50 zł różnicy.
Dlaczego rząd nie przedłużył programu?
Druga odsłona programu była od początku przedstawiana jako rozwiązanie obowiązujące jedynie przez ostatnie dwa tygodnie sierpnia. Rząd zapowiadał, że CPN będzie działać od 17 do 31 sierpnia i nie ogłosił jego przedłużenia na wrzesień.
Sam koszt czasowej obniżki VAT w drugiej połowie sierpnia został oszacowany przez Ministerstwo Finansów na około 495 mln zł. Według danych resortu łączny koszt dotychczasowych działań w ramach programu CPN sięgnął około 5,2 mld zł.
Wiosenna wersja programu była szersza i oprócz obniżonego VAT oraz limitowania cen obejmowała przez pewien okres także obniżenie akcyzy. Sierpniowa odsłona składała się już przede wszystkim z niższego VAT i maksymalnych cen detalicznych.
Paliwo było drogie już przed sierpniową obniżką
Dzisiejsza podwyżka nie pojawia się w próżni. Polski rynek paliw już wcześniej mierzył się z wysokimi cenami wynikającymi między innymi z sytuacji geopolitycznej oraz wysokich notowań surowców.
22 lipca informowaliśmy, że średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wzrosła do 7,29 zł za litr, a oleju napędowego do 7,64 zł. Popularna benzyna była wówczas najdroższa od 2022 roku.
Dopiero później rząd zdecydował się ponownie uruchomić CPN na drugą połowę sierpnia.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal ma znaczenie
Do podatków i krajowych regulacji dochodzi sytuacja na międzynarodowym rynku ropy. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwo transportu przez Cieśninę Ormuz pozostają jednym z najważniejszych czynników ryzyka dla cen surowców energetycznych.
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy i gazu na świecie. W RadioPolskaNL opisywaliśmy wcześniej rozmowy Iranu i Omanu dotyczące zasad żeglugi przez ten strategiczny szlak.
Każde poważniejsze zakłócenie transportu w tym regionie może prowadzić do wzrostu światowych cen ropy, a następnie przełożyć się na ceny hurtowe i detaliczne w Europie, w tym w Polsce.
Co zakończenie CPN oznacza dla kierowców?
Najważniejszą zmianą jest powrót do sytuacji, w której cena przy dystrybutorze ponownie w pełni reaguje na rynek oraz standardowe obciążenia podatkowe. Nie ma już rządowej ceny maksymalnej, która określałaby górny poziom ceny benzyny i diesla.
Dla osoby tankującej 50 litrów paliwa wzrost ceny o 80 groszy oznacza rachunek wyższy o około 40 zł. Przy wzroście o 1 zł różnica wynosi już 50 zł na jednym tankowaniu.
Jeszcze większe znaczenie zmiany mogą mieć dla przedsiębiorców, firm transportowych i osób dojeżdżających codziennie samochodem do pracy. Wyższe ceny oleju napędowego zwiększają również koszty transportu towarów, co w dłuższej perspektywie może wpływać na ceny innych produktów i usług.
Czy paliwo może ponownie stanieć?
Tak, ponieważ zakończenie programu nie oznacza, że ceny będą już tylko rosnąć. Poziom cen na stacjach będzie teraz zależał przede wszystkim od sytuacji rynkowej.
Spadek światowych cen ropy, umocnienie złotego wobec dolara lub niższe ceny hurtowe mogą w przyszłości przełożyć się na obniżki. W przeciwnym kierunku działałyby dalsza eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie, problemy z transportem surowców czy wzrost notowań ropy.
Dlatego pierwsze dni września będą szczególnie istotne. Dopiero po kilku dniach funkcjonowania rynku bez CPN będzie można wiarygodniej ocenić, na jakim poziomie ustabilizują się średnie ceny benzyny i diesla w Polsce.
Najczęściej zadawane pytania
Czy program CPN nadal obowiązuje we wrześniu 2026 roku?
Nie. Druga odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej” obowiązywała od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. Od 1 września nie obowiązuje już obniżony 8-procentowy VAT ani maksymalne ceny detaliczne wyznaczane przez Ministerstwo Energii.
Jaki VAT obowiązuje na paliwo od 1 września?
Od 1 września 2026 roku na benzynę i olej napędowy ponownie obowiązuje podstawowa stawka VAT w wysokości 23 procent. W czasie sierpniowego programu CPN stawka była czasowo obniżona do 8 procent.
O ile może podrożeć benzyna i diesel?
Prognozy analityków wskazywały na wzrost rzędu około 60–90 groszy na litrze, ale rzeczywiste zmiany zależą od konkretnej stacji i sytuacji rynkowej. Pierwsze informacje z 1 września pokazują, że w niektórych miejscach podwyżki przekroczyły już 1 zł na litrze.