Pracownicy holenderskiego sektora metalowego w piątek 11 września biorą udział w kolejnej fali protestów przeciwko planowanym zmianom w systemie zabezpieczenia społecznego. Akcje organizowane są w kilku częściach kraju, m.in. w Rotterdamie, Leeuwarden, Zwolle, Eindhoven oraz przy Tata Steel w Velsen-Noord. Związki zawodowe sprzeciwiają się przede wszystkim planowanym ograniczeniom dotyczącym świadczeń WW i WIA.
Strajki w kilku regionach Holandii
Do udziału w piątkowych protestach pracowników wezwały m.in. FNV, CNV oraz De Unie. Akcje są częścią szerszej kampanii prowadzonej przez związki zawodowe przeciwko planowanym oszczędnościom w systemie zabezpieczenia społecznego.
Według harmonogramu opublikowanego przez związki zawodowe 11 września protesty odbywają się w pięciu miejscach:
- Leeuwarden – Elfstedenhal,
- Rotterdam – okolice stadionu De Kuip,
- Zwolle – teren przy porcie Scania,
- Eindhoven – Ketelhuisplein,
- Velsen-Noord – teren Tata Steel.
W zależności od regionu spotkania i manifestacje odbywają się w różnych godzinach. Związki wzywają pracowników objętych akcją do przerwania pracy i udziału w regionalnych protestach.
Dlaczego metalowcy protestują?
Głównym powodem protestów są plany dotyczące holenderskiego systemu zabezpieczenia społecznego. Związki zawodowe obawiają się przede wszystkim zmian w WW i WIA.
WW, czyli Werkloosheidswet, reguluje zasiłek dla osób, które utraciły pracę. WIA – Wet werk en inkomen naar arbeidsvermogen – dotyczy natomiast świadczeń dla osób, które z powodu choroby lub ograniczonej zdolności do pracy przez dłuższy czas nie mogą wykonywać pracy w pełnym wymiarze.
CNV podkreśla, że planowane oszczędności mogą zmniejszyć bezpieczeństwo finansowe osób, które stracą zatrudnienie lub nie będą mogły pracować z powodu choroby. Związki chcą wywrzeć dodatkową presję na polityków jeszcze przed Prinsjesdag, który w tym roku przypada 15 września.
Kto może wziąć udział w strajku?
Akcja obejmuje szeroko rozumiany sektor metalowy. CNV wymienia wśród pracowników objętych protestami m.in. instalatorów, mechaników samochodowych, pracowników przemysłu maszynowego, stoczniowego i lotniczego oraz osoby zatrudnione przy produkcji zaawansowanych technologicznie urządzeń.
Do udziału w strajkach wezwani zostali również pracownicy firm objętych układami zbiorowymi Metaal & Techniek, Motorvoertuigen & Tweewielers oraz Metalektro.
W rejonie Zwolle wezwanie dotyczy między innymi pracowników przedsiębiorstw Scania. W Velsen-Noord akcja odbywa się przy kompleksie Tata Steel.
To kolejny dzień protestów w Holandii
Dzisiejsze strajki nie są pojedynczą akcją. Protesty sektora metalowego rozpoczęły się już wcześniej we wrześniu. 4 września akcja odbyła się w Nijmegen, a 10 września pracownicy protestowali w regionie Utrechtu.
Równolegle działania prowadzą także pracownicy innych sektorów. Związki zawodowe od miesięcy sprzeciwiają się zmianom, które ich zdaniem osłabią holenderski system zabezpieczenia społecznego.
Czy strajk może wpłynąć na klientów firm?
Skala utrudnień będzie zależała od liczby pracowników, którzy faktycznie przyłączą się do protestu. Organizacje pracodawców zwracały wcześniej uwagę, że trudno z góry oszacować frekwencję w poszczególnych przedsiębiorstwach.
W praktyce akcja może oznaczać ograniczoną obsadę lub opóźnienia w części firm związanych m.in. z motoryzacją, instalacjami, produkcją i przemysłem metalowym. Nie oznacza to jednak, że wszystkie przedsiębiorstwa z tych branż w Holandii wstrzymają dziś działalność.