Paulinapolder koło Terneuzen nadal pozostaje jedną z lokalizacji rozważanych pod budowę dwóch nowych dużych elektrowni jądrowych w Holandii. W piątek 4 września członkowie stałej komisji Tweede Kamer do spraw klimatu i zielonego wzrostu przyjechali do Zeeland, żeby zobaczyć teren i bezpośrednio porozmawiać z mieszkańcami. Z lokalnych rozmów wybrzmiał przede wszystkim jeden postulat: Haga musi znacznie lepiej informować ludzi o tym, co może wydarzyć się w ich najbliższym otoczeniu.
Wizyta parlamentarzystów miała pokazać nie tylko samą potencjalną lokalizację przyszłych elektrowni, ale również skalę konsekwencji, jakie tak duża inwestycja mogłaby przynieść Zeeuws-Vlaanderen. W rozmowach pojawiły się kwestie bezpieczeństwa, krajobrazu, mieszkań, infrastruktury, przyrody oraz wpływu inwestycji na lokalne społeczności.
Paulinapolder jest jedyną lokalizacją w Zeeland, która pozostała na liście
Holenderski rząd przygotowuje się do budowy dwóch nowych dużych elektrowni jądrowych. Początkowo analizowano siedem potencjalnych lokalizacji w różnych częściach kraju. Po pierwszym etapie badań lista została skrócona do trzech.
Dwie znajdują się w Groningen, w rejonie Eemshaven – Emmapolder oraz teren przy Eemscentrale. Trzecią jest Mosselbanken/Paulinapolder na zachód od Terneuzen.
Oznacza to, że spośród wcześniej rozważanych terenów w Zeeland tylko okolice Paulinapolder pozostają obecnie w grze. Nie oznacza to jednak, że decyzja o budowie właśnie tutaj została już podjęta. Rząd prowadzi dalsze analizy i dopiero po ich zakończeniu ma wybrać preferowaną lokalizację.
W czerwcu państwo ustanowiło również na części gruntów w rejonie Terneuzen tak zwane nationaal voorkeursrecht. W praktyce daje ono państwu pierwszeństwo zakupu określonych terenów, gdy ich właściciel zdecyduje się je sprzedać. Ma to zapobiec spekulacji ziemią i zmianom własnościowym, które mogłyby później utrudnić realizację dużego projektu infrastrukturalnego.
Posłowie najpierw zobaczyli istniejący sektor jądrowy Zeeland
Piątkowa wizyta nie rozpoczęła się jednak od Paulinapolder. Parlamentarzyści odwiedzili najpierw COVRA, czyli holenderską organizację odpowiedzialną za składowanie odpadów promieniotwórczych.
Zapoznali się tam z istniejącą już w Zeeland infrastrukturą nuklearną oraz rolą COVRA i operatora elektrowni Borssele – EPZ. Rozmowy dotyczyły również możliwości wykorzystania energii jądrowej w przyszłym systemie energetycznym prowincji.
Zeeland ma pod tym względem szczególną pozycję w Holandii. W Borssele działa jedyna obecnie komercyjna elektrownia jądrowa w kraju, w prowincji znajduje się COVRA, a sektor przemysłowy i edukacyjny posiada doświadczenie związane z technologiami nuklearnymi.
To jeden z argumentów przemawiających za dalszym rozwojem energetyki jądrowej właśnie w tym regionie. Dla mieszkańców równie istotne jest jednak pytanie, jak ogromna inwestycja wpłynęłaby na codzienne życie w Zeeuws-Vlaanderen.
Mieszkańcy: najpierw informacja, potem rozmowa o poparciu
W Paulinapolder członkowie komisji spotkali się między innymi z przedstawicielami grupy mieszkańców De Polders van Biervliet. Kolejne rozmowy odbyły się w Gouden Hoeve w Biervliet z przedstawicielami lokalnych organizacji, dorpsraadów oraz grup uczestniczących w konsultacjach dotyczących przyszłości regionu.
Według relacji Omroep ZVL część mieszkańców pozytywnie ocenia sam fakt, że parlamentarzyści przyjechali na miejsce i chcieli wysłuchać lokalnych argumentów. Jednocześnie pojawiła się krytyka sposobu prowadzenia całego procesu.
Edwin Vervaet z dorpsraad Biervliet wskazywał, że wizyta była krótka, a rozmowa – jego zdaniem – mocno zorganizowana przez przedstawicieli władz prowincji i gmin. Zwrócił też uwagę, że nie wszystkie kwestie dotyczące tego obszaru były wcześniej dobrze znane parlamentarzystom.
Jednym z tematów jest położenie Paulinapolder w sąsiedztwie obszaru Natura 2000. Oznacza to, że ewentualna inwestycja musiałaby uwzględniać również europejskie przepisy dotyczące ochrony przyrody.
Przedstawiciele mieszkańców podkreślali przy tym, że nie wszyscy sprzeciwiają się samej energetyce jądrowej. Problemem jest przede wszystkim brak wystarczająco konkretnych informacji o tym, co oznaczałaby budowa elektrowni dla osób mieszkających w pobliżu.
Bezpieczeństwo, domy, drogi i krajobraz
Lista pytań nie ogranicza się do tego, czy w Zeeland powinny powstać kolejne reaktory. W przypadku inwestycji tej skali trzeba brać pod uwagę również dziesiątki innych elementów.
Podczas piątkowych spotkań rozmawiano między innymi o bezpieczeństwie, leefbaarheid – czyli jakości i warunkach życia – krajobrazie, mieszkalnictwie oraz wpływie inwestycji na lokalną społeczność.
Sama budowa dwóch dużych elektrowni oznaczałaby również wieloletnie prace, intensywny transport, zapotrzebowanie na pracowników oraz dodatkową infrastrukturę energetyczną. Państwo analizuje już między innymi możliwość budowy nowego połączenia elektroenergetycznego i stacji wysokiego napięcia w rejonie Terneuzen.
Dlatego dyskusji o elektrowni nie można oddzielić od szerszej debaty o przyszłości Zeeland. Prowincja już wcześniej zapowiedziała, że chce sama przygotować wizję przyszłości Westerschelde, uwzględniając równocześnie przyrodę, przemysł, energetykę, żeglugę, rolnictwo, bezpieczeństwo i miejsca pracy.
Zeeland nie mówi „nie”, ale stawia warunki
Stanowisko władz prowincji nie jest jednoznacznym sprzeciwem wobec kolejnych elektrowni jądrowych. Provincie Zeeland podkreśla, że region posiada wiedzę, doświadczenie, przedsiębiorstwa i instytucje potrzebne do dalszego rozwoju sektora nuklearnego.
Jednocześnie prowincja oraz zainteresowane gminy przygotowały warunki, które mają być brane pod uwagę podczas rozmów z rządem. Dotyczą one między innymi bezpieczeństwa, jakości życia mieszkańców, dostępności komunikacyjnej, krajobrazu, mieszkalnictwa, gospodarki oraz udziału mieszkańców w procesie decyzyjnym.
Gedeputeerde Johan Aalberts podkreślił po piątkowej wizycie, że Zeeland jest otwarta na dalszy rozwój energetyki jądrowej, ale oczekuje konkretnych ustaleń z rządem. Korzyści dla kraju nie mogą jego zdaniem oznaczać, że lokalny region zostanie pozostawiony wyłącznie z kosztami i uciążliwościami inwestycji.
Co wydarzy się dalej?
Najważniejsze jest obecnie to, że wybór Paulinapolder nie jest jeszcze przesądzony. Terneuzen konkuruje z dwiema lokalizacjami w Eemshaven, a rząd prowadzi dalsze analizy techniczne, przestrzenne i środowiskowe.
Według zapowiedzi przedstawionych przez rząd w czerwcu wybór pomiędzy lokalizacjami w Zeeland i Groningen ma nastąpić po zakończeniu kolejnego etapu badań. Pod uwagę będą brane nie tylko możliwości techniczne, ale także infrastruktura energetyczna, wpływ inwestycji na otoczenie oraz stanowisko władz regionalnych.
Dzisiejsza wizyta parlamentarzystów pokazuje jednak, że dyskusja weszła już na poziom znacznie bardziej lokalny. Nie chodzi tylko o punkt zaznaczony na mapie energetycznej Holandii. Chodzi o konkretne pola, drogi, miejscowości i ludzi mieszkających wokół Biervliet i Terneuzen.
Jeśli Paulinapolder zostanie ostatecznie wybrana, będzie to jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii współczesnej Zeeland. Dlatego mieszkańcy oczekują, że będą informowani i włączani w proces znacznie wcześniej niż dopiero po podjęciu najważniejszych decyzji.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zdecydowano już, że nowe elektrownie jądrowe powstaną w Terneuzen?
Nie. Mosselbanken/Paulinapolder jest jedną z trzech lokalizacji nadal analizowanych przez holenderski rząd. Dwie pozostałe znajdują się w rejonie Eemshaven w Groningen.
Ile nowych elektrowni jądrowych planuje obecnie rząd?
Obecne przygotowania dotyczą dwóch nowych dużych elektrowni jądrowych. Niezależnie od tego Holandia bada również możliwości rozwoju mniejszych reaktorów modułowych, czyli SMR.
Dlaczego Zeeland jest brana pod uwagę?
W Zeeland działa już elektrownia jądrowa Borssele oraz COVRA. Region posiada także zaplecze przemysłowe, portowe, edukacyjne i specjalistyczną wiedzę związaną z energetyką jądrową. Jednocześnie ewentualna budowa nowych elektrowni wymaga rozwiązania kwestii dotyczących infrastruktury, przyrody, bezpieczeństwa i wpływu na mieszkańców.